Wychowanie psa

Uczymy psa czystości


Jak nauczyć psa czystości?

Podstawą jest uświadomienie sobie faktu, że szczeniak w ciągu pierwszych dwóch miesięcy życia załatwia się wtedy, kiedy tylko ma taką potrzebę i nie ma możliwości, żeby cokolwiek zmienić. Najczęściej, dopóki jest jeszcze bardzo mały, każde miejsce jest dla niego dobre, szczególnie lubi te, które są miękkie i puszyste. A potem, kiedy już w pewnych miejscach utrwali się jego zapach, chętnie do nich wraca.

Psy w naturze nie znają pojęcia czystości, dlatego naszych milusińskich musimy tego nauczyć. To, jak szybko się z tym uporamy, zależy tylko i wyłącznie od nas. Pies nie załatwia się na dywan dlatego, że jest złośliwy, bo robienie komuś na złość jest zastrzeżone dla ludzi, tylko dlatego, że jego właściciel nie pokazał mu, gdzie powinien to robić. 


Pierwszy błąd popełniamy zazwyczaj w momencie pojawienia się szczeniaka w naszym domu. Najpierw jest podróż samochodem, potem, żeby piesek nie złapał jakiegoś choróbska wnosimy go na rękach do domu i uroczyście stawiamy na podłodze, na której natychmiast pojawia się wielka kałuża. Nie można mieć do niego pretensji, bo sam właściciel wskazał mu to miejsce. Chciał siusiu i zrobił, bo nikt dotychczas nie nauczył go, że powinien to robić w wyznaczonym miejscu.

Jak to powinno się odbyć ?

Przed wyjazdem po pieska, w łazience powinna być dla niego przygotowana specjalna toaleta lub warstwa gazet i to w tym miejscu pies powinien zrobić swoje pierwsze siusiu. Potem należy go pochwalić i nagrodzić smakołykiem. Kilka takich akcji i pies zacznie kojarzyć, że to jest jego miejsce. Wymieniając gazety można zawsze zostawić mały, pachnący moczem kawałek, żeby pies mógł je łatwiej odnaleźć. Na początek można na wszelki wypadek położyć gazety w kilku miejscach, potem zostawić je tylko w łazience, ale trzeba pamiętać, że drzwi do niej muszą być zawsze otwarte.

Cała uwaga właściciela powinna być skupiona na tym, żeby go w porę w to miejsce doprowadzić. Trzeba pamiętać, że pies załatwia się zawsze bezpośrednio po przebudzeniu, około 5 -15 minut po jedzeniu lub piciu, po intensywnej zabawie, czasem jak się bardzo ucieszy lub czegoś przestraszy. Jeśli od poprzedniego siusiania mija godzina musimy go cały czas pilnować. W momencie, kiedy zobaczymy, że zaczyna węszyć, a potem z nosem przy ziemi nerwowo biegać w kółko, wielkie wydarzenie jest tuż tuż. Bierzemy go wówczas delikatnie żeby się nie przestraszył, stawiamy na gazety w wybranym przez nas miejscu i pilnujemy, żeby się załatwił. Chwalimy go tak radośnie, żeby nie miał wątpliwości, że zrobił dobrze i nagradzamy smakołykiem. Jeśli nie od razu, to po pewnym czasie na pewno siusianie na gazetę skojarzy mu się z pochwałą i nagrodą.


Najważniejsze, to mieć go cały czas na oku, i starać się nie dopuścić, żeby załatwił się poza wyznaczonym miejscem. Jeśli musimy gdzieś wyjść zostawmy go w łazience, bo łatwiej zmyć kafelki niż dywan. Jeśli jest taka możliwość, można wydzielić kawałek pomieszczenia, odpowiednio go wygrodzić, wyłożyć grubą folią i tam zostawiać pieska w czasie, kiedy właścicieli nie ma w domu. W ten sposób zapobiegamy nasiąkaniu podłogi moczem, czego nigdy do końca nie da się wymyć. To, co przedłuża naukę czystości, to pachnące moczem podłogi i dywany, samo wytarcie kałuży nie załatwia problemu, bo pozostaje jeszcze bardzo długo utrzymujący się zapach. My go już nie czujemy, ale pies go czuje i chętnie w to miejsce wraca. Dlatego pod psią toaletę zawsze trzeba podłożyć kawałek grubej folii, dzięki czemu mocz nie wsiąknie w podłogę. Jesli folia jej w wygrodzonym płotkami miejscu, musi wystawać na zewnątrz, żeb ypies nie mógł jej porozrywać.

Aż do czwartego miesiąca życia szczenię załatwia się przeciętnie co godzinę, potem do szóstego miesiąca co dwie godziny. Po ukończeniu pół roku na ogół wystarcza jedno wyjście co 4 - 5 godzin, choć oczywiście dla niektórych psów takie odstępy mogą być za długie. Warto o tym wiedzieć, zwłaszcza, jeśli na kupno psa chcą się zdecydować osoby pracujące, które poza domem spędzają średnio 9 godzin dziennie i nie mają nikogo, kto by w czasie ich nieobecności mógł zająć się psem. W takiej sytuacji muszą pogodzić się z faktem, że po powrocie do domu będą ich witać liczne kałuże i nie tylko. Będzie to trwać tak długo, aż pies dorośnie na tyle, że będzie mógł wychodzić trzy razy dziennie i będzie z tym czekał do powrotu domowników.

Uciążliwość tego problemu można zmniejszyć, jeśli uda się przyzwyczaić psa do załatwiania się w wyznaczonym do tego celu miejscu. Największym błędem, jaki w tej materii można popełnić, to odkładanie nauki na później w przekonaniu, że jak będzie starszy, to sam zrozumie, że robi źle. Otóż nie zrozumie, ponieważ dla psa załatwianie się na dywan jest czymś zupełnie naturalnym, tak jak dla niemowlaka zupełnie naturalne jest siusianie w pieluchę. Ponadto u psów wiąże się to jeszcze z pozostawianiem śladów i potrzebą znaczenia terenu. Nietrudno zauważyć, że pies długo obwąchuje i bardzo starannie wybiera miejsce, które zaznaczy swoim zapachem. Z reguły jest to miejsce, które było już uprzednio znaczone przez niego samego lub przez inne psy.

Czystość w mieszkaniu

Pierwszy etap nauki czystości z konieczności odbywa się w domu, bo tak długo, jak długo trwa kwarantanna po szczepieniach, nie można wyprowadzić psa na spacer. Trochę to utrudnia naukę czystości, ale wszystko jest do pokonania. Przygotowujemy stos gazet, które możemy początkowo rozkładać w kilku miejscach, by szybko ograniczyć się do jednego - przeważnie w łazience. Pozostawienie kawałka zasiusianej gazety ułatwi pieskowi skojarzenie, w jakim celu je wyłożyliśmy. Istnieją też preparaty, którymi spryskuje się gazety, by zachęcić psa do korzystania z wybranego przez nas miejsca. Szczenię załatwia się po każdym spaniu, jedzeniu, dłuższej zabawie - średnio co 1-2 godziny. Jeśli widzimy, że piesek staje się nerwowy, kręci sie w kółko, intensywnie wącha podłogę i zaczyna kucać, jest to niebudzący wątpliwości znak gwałtownie zbliżającej się potrzeby.


W tym momencie trzeba natychmiast przenieść go na gazety i bardzo radośnie pochwalić, kiedy z niej skorzysta. Jeśli kupiliśmy szczenię w dobrej hodowli, gdzie psy były do tego przyzwyczajane, droga do sukcesu będzie z pewnością krótsza.


W ogrodzie i na spacerze

Znacznie ułatwione zadanie mają właściciele przydomowego ogródka, gdzie można wyprowadzić psa nie czekając na koniec kwarantanny, bo nie ma tu niebezpieczeństwa kontaktu z innymi psami. Na dworze nauka na ogół przebiega szybciej, ale mimo to warto dość długo zachować w mieszkaniu awaryjny kącik z gazetami, ponieważ młody pies może mieć problem z wytrzymaniem całej nocy bez załatwiania swoich potrzeb.

Gdy widzimy, że pies szuka odpowiedniego miejsca wychodzimy z nim do ogrodu, lub jeśli już jest po kwarantannie, na spacer. Trzeba zawsze wyjść razem z nim, nawet do własnego ogrodu, żeby mieć pewność, że się załatwił i móc go pochwalić i nagrodzić, bo to jest ważny element nauki. Czasem pies jest tak podekscytowany otaczającym go światem, że zupełnie zapomina, po co tu przyszedł. Musimy uzbroić się w cierpliwość i nie wracać do domu, dopóki się nie załatwi. W ogrodzie warto go zaprowadzić w miejsce z którego już korzystał, bo to wywoła odpowiednie skojarzenie.

Na spacerze najczęściej wystarczy ślad zostawiony przez innego psa, by zechciał również zaznaczyć to miejsce. Jeśli się ociąga, a nam się spieszy i chcemy wrócić do domu, pomocne bywa wprowadzenie go w wysoką trawę, która łaskocząc zachęca go do załatwienia się. Jest to mechanizm trochę podobny do lizania szczeniaka przez sukę we wczesnym okresie szczenięcym, kiedy maluchy jeszcze nie załatwiają się samodzielnie. Nie zapominajmy o pochwaleniu psa i nie wracajmy natychmiast do domu, bo jest to dla niego sygnał, że załatwienie się oznacza koniec spaceru. Może ktoś powiedzieć, że przeceniam inteligencję psa, ale niech się właściciel nie zdziwi, jeśli na następnych spacerach będzie musiał na upragnione siusiu długo poczekać. Psy naprawdę są mądre i z pewnością będą tę czynność maksymalnie odwlekać, jeśli załatwienie się ma oznacza natychmiastowy koniec przyjemności i zabawy.

Jeśli mamy piękny ogród z wypielęgnowanym trawnikiem możemy pokusić się o nauczenie psa załatwiania się tylko w określonym miejscu, bądź nie korzystania z niego wcale. Pies traktuje wtedy ogród jak mieszkanie a swoje potrzeby załatwia na spacerze. Jest to godne polecenia, zwłaszcza, kiedy w domu są małe, bawiące się na trawniku dzieci. Psa bez problemu można do tego przyzwyczaić, wymaga to jednak żelaznej konsekwencji ze strony właścicieli i wyprowadzania psa przynajmniej trzy razy dziennie na spacer. Na początku bierzemy go na smycz, szybko przeprowadzamy do furtki i dopiero tam pozwalany na obwąchiwanie śladów i szukanie miejsca. Nauka niezałatwiania się w ogrodzie lub robienie tego tylko w określonej jego części oznacza dla psa rozszerzenie strefy zakazanej i przebiega w analogiczny sposób jak w domu.


Nie popełniajmy błędów


Szczenię nie rozumie, że nie wolno mu załatwiać się wszędzie, skoro do tej pory zawsze tak robił. Musimy go dopiero tego nauczyć. Jedne psy uczą się szybciej, drugie potrzebują na to więcej czasu, ale przy odrobinie cierpliwości każdego psa można nauczyć czystości. Jeśli dorosły pies brudzi w domu, można przypuszczać, że właściciel popełnił jakiś błąd. Być może nie wskazał mu miejsca, w którym powinien to robić. Pamiętajmy, że pies musi otrzymać bardzo wyraźny przekaz, co i gdzie wolno mu robić a za każde prawidłowe działanie powinien być pochwalony i nagrodzony.

Tego robić nie wolno:

  • Nigdy nie należy psa karcić, jeśli po przyjściu do domu zauważymy plamę na podłodze - pies nie potrafi zrozumieć jaki jest związek między teraźniejszością (plama moczu na podłodze) a przeszłością (siusianie w tym właśnie miejscu) i zupełnie nie rozumie, o co te pretensje. Przyszedł radośnie na spotkanie właściciela, a ten na niego krzyczy. Trzeba się więc z psem przywitać tak, jak gdyby nic się nie stało, a plamę wymyć i spryskać odpowiednim preparatem niwelującym zapach tak, żeby pies tego nie widział. Dla niego widok właściciela na czworakach machającego szmatą to zachęta do zabawy, nie rozumie dlaczego jego pan jest zły i go sztorcuje.                                                                                                                                                                                                    
  • Moczenie psiego nosa w jego własnym moczu jest niedopuszczalne i całkowicie pozbawione sensu. Pominąwszy fakt, że dla psa mocz nie jest czymś obrzydliwym, ale znakiem rozpoznawczym i swego rodzaju wizytówką zostawianą swoim pobratymcom, jest to działanie równie mądre i skuteczne jak wytarcie mokrą pieluchą buzi niemowlęcia.                                                                                                                                                 
  • Jeśli przyłapiemy psa na gorącym uczynku nie krzyczmy, ani tym bardziej nie bijmy go, tylko szybko ale bez paniki przenieśmy go we właściwe miejsce. Krzyk, lub co gorsze karcenie spowoduje tylko tyle, że następnym razem pójdzie w bardziej ustronne miejsce gdzie go tak łatwo nie zobaczymy. Pożądane efekty osiągniemy tylko wtedy, jeśli za każde załatwienie się na gazetę pies zostanie wygłaskany i pochwalony, a na dodatek dostanie smakołyk.                                                                                                                                                     
  • Nie karćmy psa i nie strofujmy go, jeśli w ferworze zabawy skorzysta z dywanu zamiast z gazety. Udajmy, że tego nie widzimy, za to korzystanie z toalety musi być zawsze wyraźnie nagradzane. Stosujmy wyłącznie pozytywne metody perswazji, bo to wyrabia dobre skojarzenie: siusiu – gazetka – nagroda. Pies jak człowiek, chętnie robi to, co mu się opłaca.                                                                                                                                                                                                                                   
  • Na spacerze zaprowadźmy psa w miejsce, które już zaznaczył, to go zdopinguje do działania. A kiedy się już załatwi, nie wracajmy od razu do domu, bo natychmiast skojarzy, że załatwienie się powoduje koniec spaceru i następnym razem nie da się już nabrać.

Na psa wolno krzyknąć tylko wtedy, kiedy go chcemy nagle zatrzymać, np. ostre "stój!" w sytuacji, kiedy pies biegnie na jezdnię. Krzyk przy nauce czystości jest dużym błędem, bo pies zacznie się bać swojego właściciela i skojarzy, że siusiając robi źle, a że siusiać musi, oczywiście nadal będzie to robił, tyle, że kryjąc się po kątach.



Skomentuj artykuł - napisz, jeśli chcesz poszerzyć zawarte w nim informacje lub podzielić się swoim doświadczeniem. Masz ciekawy tekst lub zdjęcia swojego autorstwa skontaktuj się z nami. Wszystkich chętnych do współpracy serdecznie zapraszamy!

E-mail: *
Treść: *
Polityka prywatności

Prawa autorskie

Wszystkie ma- teriały publiko- wane w tym serwisie są chronione pra- wami autor- skimi. Kopiowanie całości lub części jest zabronione.
Projekt i wykonanie: Blueprint
Wszelkie prawa zastrzeżone dla piesporadnik.pl 2017
PiesPoradnik.pl ul. Grunwaldzka 487 B 80-309 Gdańsk

Zakaz kopiowania - wszystkie teksty, zdjęcia i materiały graficzne publikowane w tym portalu są chronione prawem autorskim i nie mogą być kopiowane.