Choroby psów » Choroby skóry

Chorobowe przyczyny wypadania sierści 
 


Niemal każdy właściciel psa zna problem wypadania sierści, choć nie zawsze jest to powód do zmartwienia. Przede wszystkim od jego utraty w wyniku choroby należy odróżnić sezonowe linienie, które jest fizjologiczną, okresową wymianą sierści, bo na jej miejsce wkrótce pojawia się nowa. U większości psów ani przez moment nie ma łysych miejsc, nigdzie nie prześwituje skóra, choć na skutek wyczesywania martwego włosa, szata jest oczywiście odpowiednio przerzedzona. Nawet w przypadku takich ras, jak np. północne psy zaprzęgowe, które w tym okresie wyglądają fatalnie, jakby dotknięte jakąś chorobą, sierść w niedługim czasie całkowicie się regeneruje. Dzieje się to bez stosowania jakiejkolwiek terapii, wyłącznie na zasadzie sił natury, bo to zgodnie z nią pies dostosowuje szatę do pory roku.


W tym trudnym dla właściciela okresie, można mu jedynie poradzić zakup profesjonalnej szczotki, a najlepiej furminatora do usuwania martwej sierści oraz dobrej odżywki, która bardzo ułatwia szczotkowanie. Dzięki nim czas wymiany sierści można dość wyczuwalnie skrócić. Regularne wyczesywanie jest w tym okresie szczególnie ważne, bo martwy włos ma tendencję do zbijania się w supły i filcowania tuż przy skórze, co utrudnia jej wentylację, powoduje podrażnienia oraz opóźnia wzrost nowego, zdrowego włosa.

Prawdziwy problem zaczyna się wtedy, kiedy sierść wypada poza okresem linienia, a na jej miejsce nie pojawia się nowa. W zależności od przyczyny możemy mieć do czynienia z jej równomiernym przerzedzeniem lub występującymi w różnych miejscach łysymi plamami. W obu przypadkach pies wymaga konsultacji weterynaryjnej, bo im szybciej uda się ustalić źródło tych zmian, tym łatwiejsze i bardziej skuteczne będzie leczenie. Dlatego też z wizytą u lekarza nie należy zwlekać, zazwyczaj oprócz oględzin niezbędne są rozmaite badania laboratoryjne, które pozwolą postawić lub potwierdzić rozpoznanie. Ponieważ chorobom skóry często towarzyszy świąd, pies się wygryza i drapie, co prowadzi do powstania otwartych ran, będących idealnym podłożem do rozwoju infekcji bakteryjnych i grzybiczych. Nie wolno do tego dopuścić, ponieważ pogorszy to stan ogólny zwierzęcia, a jego leczenie będzie dłuższe i bardziej skomplikowane.

Istnieje szereg chorób, w przypadku których jednym z objawów jest wypadanie włosa. Może to być proces uogólniony, mamy wtedy do czynienia z osłabieniem i przerzedzeniem sierści na całym ciele, lub ograniczony do określonych miejsc, gdzie nierzadko występuje całkowity, odsłaniający skórę brak owłosienia. Lokalizacja tych zmian zmienia się w zależności od rodzaju choroby i stanowi cenną wskazówkę przy jej diagnozowaniu.

Wygląd sierści jest najlepszym odzwierciedleniem kondycji fizycznej i psychicznej psa, każda choroba, macierzyństwo a także większy stres może spowodować jej osłabienie i wypadanie. Do pewnego momentu organizm psa jest w stanie sam sobie poradzić z jej odnowieniem. Jeśli stan skóry i sierści pogarsza się, mimo, że nie da się tego uzasadnić żadną chorobą skóry, nie wolno tego lekceważyć. Przyczyną może być poważny, toczący się gdzieś w organizmie proces chorobowy, którego objawem jest utrata lub pogorszenie jakości sierści i to jej wygląd może ułatwić jego zdiagnozowanie i szybkie podjęcie leczenia.


Do najczęstszych przyczyn problemów skórnych należą:

  • błędy dietetyczne
Największy wpływ na stan owłosienia ma prawidłowa dieta. Bardzo często określenie, że posiłki jakie pies otrzymuje muszą być „odpowiednio zbilansowane” traktuje się jako slogan marketingowy. Tymczasem jest to podstawowa zasada dobrego żywienia, zgodnie z którą pies musi otrzymać w posiłku wszystko to, co jest mu potrzebne do zachowania zdrowia i dobrego samopoczucia. Poszczególne składniki karmy powinny być połączone w odpowiednich proporcjach, wszystkiego musi być w sam raz, ani za dużo, ani za mało, bo zarówno niedobór jak i nadmiar któregokolwiek z nich jest niepożądany.

Problem nieodpowiednio zbilansowanej diety może wystąpić zarówno w przypadku posiłków przygotowywanych w domu, jak i suchej karmy. W pierwszym przypadku często popełnianym błędem jest podawanie samego mięsa, które niestety ma sporo zwolenników. Powołują się oni na zwyczaje pierwotnych dzikich psów, które żywiły się upolowanymi przez siebie zwierzętami. Niestety zapominają, że były to zwierzęta roślinożerne, a psy zaczynały ucztę od zjadania zawartości ich żołądka, co dziś można porównać do warzywno-zbożowego wypełniacza. Nie gardziły również mięsem, natomiast kości z reguły zostawały nietknięte. Widocznie instynktownie wyczuwały, że mogą im zaszkodzić. Jeśli więc decydujemy się na karmienie naturalne, pies oprócz mięsa musi otrzymywać również ryż, nabiał, warzywa i owoce, będące źródłem błonnika, wapnia, witamin i mikroelementów, w przeciwnym razie będzie niedożywiony. Braki mogą wystąpić także przy stosowaniu karmy przemysłowej niskiej jakości. Nie dajmy sobie wmówić, że karma, która zawiera 4% produktów pochodzenia zwierzęcego (rogi, kopyta, skóra, wnętrzności)  jest w stanie zagwarantować „piękną i zdrową sierść”. Pierwszym efektem źle zbilansowanej, ubogiej diety, będzie słabe, matowe owłosienie, przesuszona skóra, obniżona odporność organizmu oraz większa podatność na infekcje.

Problemy z sierścią mogą pojawić się również w przypadku nadmiaru niektórych składników w psiej diecie. Najlepszym przykładem jest nadpodaż białka, które szczególnie w przypadku psów szorstkowłosych, objawia się podrażnieniem skóry oraz silnym swędzeniem. Problem ten może wystąpić już u szczeniąt na skutek podawania wysokobiałkowej karmy, a pierwszym niepokojącym objawem jest swędząca wysypka na brzuchu. U psów dorosłych prawdziwe spustoszenie w okrywie włosowej może spowodować podawanie zbyt bogatego w białko domowego jedzenia lub dodawanie do prawidłowo zbilansowanej suchej karmy bogatego w białko mięsa, twarogu i jajek. Efektem takiego żywienia jest tak silny świąd, że pies wygryza się do krwi, a na jego sierści powstają łyse plamy, szczególnie nad ogonem. A to nie koniec kłopotów, bo otwarte rany są doskonałą pożywką dla groźnych, chorobotwórczych bakterii.

  • alergie
Częstą przyczyną problemów skórnych i utraty sierści są różnego rodzaju alergie, szczególnie pokarmowe. Problem polega na tym, że organizm psa nie toleruje jakiegoś składnika, który znalazł się w jego pożywieniu i uruchamia rekcję obronną. Może się to objawiać biegunką lub wymiotami, a najczęściej silnym świądem. Pies się drapie, co prowadzi do podrażnienia skóry i przerzedzenia lub nawet miejscowej utraty owłosienia. Za najbardziej alergizujące produkty uważa się wołowinę, wieprzowinę, mleko, soję, kukurydzę, oraz różne chemiczne środki konserwujące, barwiące i apetyzujące. Za to uczuleń nie wywołuje mięso ryb oraz kaczki, które producenci ostatnio łączą z dobrze tolerowanymi przez alergików, odpowiednio preparowanymi ziemniakami.


Postępowanie w przypadku alergii pokarmowej polega na wprowadzeniu diety eliminacyjnej, która polega na kolejnym usuwaniu z jedzenia tych składników, które najczęściej powodują uczulenia. Jeśli pies dostaje domowe posiłki, może to być bardzo trudne, bo składają się one z coraz to innych składników, ponadto skład chemiczny świeżych produktów może się różnić. Dlatego najszybsze efekty daje przejście na specjalistyczną suchą karmę, opracowaną dla psów ze skłonnością do alergii, wyprodukowaną bez użycia najczęściej alergizujących produktów. Trzeba koniecznie sprawdzić czy karma jest naturalnie konserwowana, chemiczne środki konserwujące często bywają przyczyną alergii. Ustąpienie swędzenia i podrażnienia skóry jest potwierdzeniem, że wybraliśmy odpowiednią karmę, przy której należy pozostać, ponieważ wbrew pozorom, nasz czworonożny przyjaciel nie musi mieć często zmienianej diety, tylko taką, która mu służy.

Pies może być również uczulony na nowy dywan lub legowisko, a nawet miskę, w której ma swoje jedzenie. Psy bezwłose zazwyczaj nie tolerują ubranek z czystej wełny. U wszystkich psów dość często zdarza się alergia na pchły. Choć trudno w to uwierzyć, obecność jednej pchły, a konkretnie jej śliny, może spowodować takie swędzenie, że pies bez przerwy się drapie, powyrywa lub powygryza sierść aż do skóry. Dlatego nie wolno zaniedbywać profilaktyki przeciwpasożytniczej, zwłaszcza, że jest już na rynku sporo bardzo skutecznych specyfików do ich zwalczania, spośród których można wybrać ten, który nam najbardziej odpowiada. Opisujemy je tutaj.

  • pasożyty zewnętrzne i wewnętrzne
Wystarczy najzwyklejsze zarobaczenie, by sierść straciła połysk, stała się sucha, łamliwa i skłonna do wypadania. Znaczna ilość pasożytów oprócz problemów skórnych może też doprowadzić do dysfunkcji przewodu pokarmowego, pojawienia się biegunek, anemii i spadku wagi ciała. Pies saneczkuje, choć to akurat może świadczyć nie tylko o zarobaczeniu, ale także o zapaleniu gruczołów okołoodbytowych. Wielu problemów można uniknąć pamiętając o konieczności bardzo regularnego odrobaczania psa, nawet wtedy, gdy w jego kale nigdy nie zauważyliśmy śladów ich obecności.

Pasożyty powodujące problemy skórne:

• tasiemce


Ich obecność powoduje rozwój mikroskopijnych grzybów, które bytują w otoczce włosa i żywią się niezbędną dla jego zdrowia keratyną. Powoduje to powstanie zaokrąglonych łysych plam na głowie, grzbiecie i udach. Czasem się zdarza, że mimo obecności pasożyta, nie widać żadnych objawów, które mogłyby właściciela psa zaniepokoić i skłonić go do zasięgnięcia porady lekarza weterynarii. Ma to miejsce w przypadku nosicielstwa asymptomatycznego, przy którym zarażenie przebiega zupełnie bezobjawowo. Tasiemczyca jest chorobą częstą, łatwo przenoszącą się na inne zwierzęta, a także na człowieka. Dlatego trzeba zachować czujność i w przypadku najmniejszego nawet podejrzenia, od razu przeprowadzić laboratoryjne badanie kału. Pozytywny wynik oznacza konieczność podjęcia ukierunkowanego leczenia, bo jeśli chodzi o rutynowe środki odrobaczające, w przypadku tasiemca mają ograniczone działanie.

• nużeńce

Nużeniec jest roztoczem, które powoduje bardzo poważne schorzenie, zwane od swojej nazwy nużycą. Szczególnie zagrożone są psy dotknięte innymi schorzeniami, o osłabionym systemie immunologicznym. Najczęściej pojawia się u psów młodych, około 9-go miesiąca życia i dotyczy szczeniąt pochodzących z pseudo hodowli, gdzie nie przywiązuje się wagi do zdrowia rodziców i do reprodukcji dopuszcza zarażone nużeńcem zwierzęta.


Pasożytuje on w mieszkach włosowych, a pierwszym objawem jego obecności jest wypadanie włosa, które na wczesnym etapie łatwo przeoczyć, bo choroba nie wywołuje świądu i pies się nie drapie. Po pewnym czasie dochodzi do powstania niewielkich łysych plam usytuowanych z początku głównie na pysku, wokół oczu oraz w okolicy warg, potem już większych na ramionach a w końcu na całym ciele. Widoczna, pozbawiona sierści skóra jest podrażniona, pokryta krostkami, łuszczy się i wydziela bardzo charakterystyczny zapach. Świąd pojawia dopiero wtedy, kiedy dochodzi do powstania ran otwartych na różne infekcje bakteryjne i grzybicze. Pozbycie się nużycy nie jest łatwe i wymaga cierpliwości, efekty będą tym lepsze, im szybciej podjęte zostanie leczenie. Przy mniej zaawansowanej chorobie, można uzyskać całkowity odrost sierści. Natomiast jeśli dojdzie do powstania ran, trzeba się liczyć z tym, że na ciele psa mogą pozostać blizny. 

• świerzbowce

Świerzbowiec podobnie jak nużeniec zalicza się do roztoczy. Bytuje pod skórą, gdzie drąży tunele w których składa jaja. Najczęściej wybiera okolice uszu, łokcie oraz boki tułowia. Jest wyjątkowo dokuczliwy, powoduje uporczywe swędzenie, pies bez przerwy się drapie powodując dodatkowo podrażnienie skóry, krosty a nawet otwarte rany. Stąd już tylko krok do ich zainfekowania. 

Walka ze świerzbowcem jest żmudna i długotrwała. Bardzo istotne jest wczesne zdiagnozowanie choroby i natychmiastowe rozpoczęcie leczenia, ponieważ pasożyt łatwo przenosi się nie tylko na inne zwierzęta, ale również na ludzi. Im później pies zostanie poddany intensywnej terapii, tym większe jest ryzyko, że na jego ciele pozostaną trwałe ślady w postaci blizn.

  • infekcje bakteryjne i grzybicze
Oprócz pasożytów, powodem świądu oraz poważnych problemów ze skórą i sierścią bywają też zakażenia bakteryjne i grzybicze. Fundamentalne znaczenie ma utrzymanie odpowiedniej higieny psa i jego otoczenia, prawidłowe żywienie oraz dbałość o jego dobrą kondycje fizyczną. Pies na co dzień styka się z całą masą bakterii, które nie są dla niego groźne, dopóki ma silny, sprawnie działający system odpornościowy. Do infekcji dochodzi dopiero wtedy, kiedy jego organizm jest osłabiony a system immunologiczny nie spełnia swojego zadania.


Do najczęściej spotykanych infekcji bakteryjnych należą zakażenia gronkowcem, który powoduje nie tylko wyłysienia, ale również duże otwarte rany, stanowiące doskonałą pożywkę dla innych bakterii. Gronkowcowe zapalenie skóry objawia się powstaniem pęcherzyków oraz gródek, które występują w okolicy kończyn i brzucha, a u samców również napletka.

Leczenie jest przeważnie długotrwałe, a kiedy wreszcie stan skóry zaczyna się poprawiać, na ciele psa mogą pozostać trwałe ślady w postaci blizn i łysych fragmentów skóry. Jeśli leczenie ma być skuteczne, powinno się zacząć od pobrania wyskrobin skóry i określenia na tej podstawie, jakie bakterie są przyczyna problemu. Uzupełnieniem jest sporządzenie antybiogramu, który dostarcza informacji jaki antybiotyk, lub ich zestaw może je skutecznie unieszkodliwić. Jeśli lekarz zaproponuje takie badania należy się na to zgodzić, bo umożliwia to ukierunkowane leczenie i chroni psa przed niepotrzebnym obciążeniem lekami, które nie dadzą oczekiwanego efektu.


Podobnie jest z infekcjami grzybiczymi. Podstawą jest również profilaktyka. Wiadomo, że grzyby najlepiej rozwijają się w środowisku zamkniętym, wilgotnym, dlatego najbardziej sprzyjające środowisko znajdują w uszach psów o długich, zwisających małżowinach usznych. Żeby uchronić psa przed zakażeniem grzybiczym, po każdej kąpieli i każdym deszczowym spacerze trzeba miękką szmatką starannie osuszyć wnętrze jego uszu. Infekcje grzybicze mogą pojawić się także w każdym miejscu na skórze, w postaci owalnych, łysych plam, najczęściej w okolicach głowy, kończyn oraz ogona. Ich brzegi są zazwyczaj zaczerwienione, a skóra w tych miejscach wyraźnie się łuszczy i pokrywa wypełnionymi płynem pęcherzykami, które po pewnym czasie pękają i zasychają tworząc strupy. Przed rozpoczęciem leczenia wykonuje się zawsze mikroskopowe badanie wyskrobin skóry, bo tylko ono pozwala na ustalenie rodzaju grzybów, które są przyczyną problemu i skuteczne leczenie.

  • zaburzenia hormonalne

Wygląd psiej sierści w bardzo dużej mierze zależy od prawidłowej gospodarki hormonalnej, dlatego też zaburzenia w jej funkcjonowaniu w krótkim czasie powodują poważne problemy ze skórą i włosem. Dotyczy to następujacych chorób:
  • niedoczynność tarczycy
  • nadczynność tarczycy
  • zespół Cushinga
  • zespół feminizujący samców
  • rogowacenie ciemne
  • dysfunkcja jajników
  • przerost i zapalenie tarczki ogona
  • karłowatość przysadkowa.
Charakterystyczne jest to, że spowodowane zaburzeniami hormonalnymi wypadanie włosa, w przypadku wszystkich wyżej wymienionych chorób ma bardzo podobny przebieg. Najpierw sierść staje się matowa, a włos się łamie i wypada podczas szczotkowania. Po pewnym czasie wypadanie włosa nasila się, w wyniku czego powstają duże łyse plamy po bokach tułowia, w kroczu i/lub na ogonie. Czasem pojawiają się również ciemne przebarwienia na skórze. Ponieważ choroby o podłożu hormonalnym dość długo nie dają specyficznych objawów, wygląd skóry i sierści ma bardzo duże znaczenie, ponieważ jest zazwyczaj pierwszym objawem, ukierunkowującym diagnozowanie w kierunku którejś z chorób endokrynologicznych. 

  • problemy behawioralne
Kondycja psychiczna psa ma bardzo istotny wpływ nie tylko na jego samopoczucie i zdrowie, ale również okrywę włosową. Stres towarzyszy mu równie często jak ludziom, na swój sposób próbuje sobie z nim radzić, choć nie zawsze mu się to udaje. Przeprowadzka, samotność w czasie kiedy cała rodzina jest poza domem, nagła utrata właściciela lub czworonożnego przyjaciela, z którym byli nierozłączni - wszystko to jest wystarczającym powodem, by pies zaczął gubić sierść, lub sam ją sobie doszczetnie powygryzał, dotkliwie się przy tym okaleczając. W tym przypadku konieczne jest usunięcie źródła stresu, poświęcenie mu więcej czasu i uwagi, a jeśli to nie wystarczy, pomoc dobrego behawiorysty i psychologa. 



Skomentuj artykuł - napisz, jeśli chcesz poszerzyć zawarte w nim informacje lub podzielić się swoim doświadczeniem. Masz ciekawy tekst lub zdjęcia swojego autorstwa skontaktuj się z nami. Wszystkich chętnych do współpracy serdecznie zapraszamy!

E-mail: *
Treść: *
Projekt i wykonanie: Blueprint
Wszelkie prawa zastrzeżone dla piesporadnik.pl 2019
PiesPoradnik.pl ul. Grunwaldzka 487 B 80-309 Gdańsk

Zakaz kopiowania - wszystkie teksty, zdjęcia i materiały graficzne publikowane w tym portalu są chronione prawem autorskim i nie mogą być kopiowane.