Tajniki psiej psychiki » Psie lęki i stres

Jak pomóc psu w pokonaniu lęku ?



Źródła lęku mogą być różne, pies może wykazywać lęk na widok określonej osoby, obcego psa, nieznanego przedmiotu lub miejsca, może także bać się niektórych dźwięków, na przykład petardy, burzy lub strzału. Jego reakcja na widok osoby lub przedmiotu, którego się boi może być dwojaka:
  • ucieczka - która jest reakcją najczęstszą, jeśli tylko pies ma gdzie uciekać. To tłumaczy, dlaczego tyle psów podczas noworocznych fajerwerków biegnie przed siebie i gubi się lub ginie pod kołami samochodu.
  • obrona - na którą pies decyduje się wtedy, kiedy nie ma możliwości ucieczki. Wówczas oczywiście nie będzie czekał aż zostanie zaatakowany, tylko uprzedzi atak, żeby nie pokazać, że się boi. Z taką reakcją mamy do czynienia na przykład w domu, kiedy podczas zabawy dziecko wydając głośne okrzyki biegnie z jakąś hałasującą zabawką w kierunku psa, który przypadkiem znajduje się w miejscu, z którego nie ma możliwości ucieczki. Jest to bardzo niebezpieczna sytuacja, w której przerażony pies może pogryźć dziecko, w stosunku do którego nigdy nie przejawiał najmniejszej agresji.
Lęki mogą być wrodzone lub nabyte, niestety jakie by nie było ich źródło, pies najczęściej nie potrafi ich sam pokonać. To właściciel musi jak najszybciej wziąć sprawy w swoje ręce i pomóc mu je wyeliminować, zanim zaczną się nasilać i staną się poważnym problemem. Właściciel często nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia, jest przekonany, że ma bardzo odważnego psa, który oszczekuje każdego mijanego przechodnia, tymczasem jego przyjaciel atakuje ze strachu, bez potrzeby i realnego zagrożenia. Tę sytuację można porównać do reakcji człowieka, który wpada w panikę na widok pająka i albo przed nim histerycznie ucieka, albo go rozdeptuje. Jedna i druga reakcja jest wynikiem fobii, jest nieproporcjonalna do sytuacji, bo została spowodowana wyimaginowanym zagrożeniem, którego w rzeczywistości nie ma.



Po czym poznać, że pies się boi

Pies bardzo wyraźnie pokazuje, że się boi. Takich sygnałów nie wolno lekceważyć, bo lęki szybko się utrwalają a z czasem coraz trudniej je zwalczyć. Trzeba zwrócić uwagę na widoczne objawy lęku:


Wygląd

  • ogon zawinięty pod spód schowany między nogami
  • sierść nastroszona
  • uszy położone
  • oblizywanie warg


Zachowanie

  • popiskiwanie
  • posikiwanie
  • warczenie
  • niszczenie


Reakcje organizmu

  • dyszenie
  • ślinienie się
  • dygotanie
  •  rozszerzenie powiek – widoczne białka oczu
  • utrata kontroli nad oddawaniem moczu i kału

Pies, u którego wystąpi choćby część wyżej wymienionych objawów, wymaga szczególnej uwagi, jeśli właściciel zauważy, że jego przyjaciel się boi, trzeba go delikatnie zachęcić do rozpoznania budzącego lęk przedmiotu, a jeśli się odważy do niego podejść, entuzjastycznie go pochwalić.



Ostrożność czy lęk?


Zdarzają się psy o dobrej, mocnej psychice, które niczego się nie boją i z tymi nie ma problemu. Idą do przodu nie oglądając się na nic, trzeba je nawet wyhamowywać, żeby nie władowały się w kłopoty. Są takie, które w pierwszej chwili czegoś się przestraszą, ale za moment ostrożnie, skradając się krok po kroku zbliżą się do nieznanego przedmiotu, obwąchają go i nabiorą przekonania, że nie ma się czego obawiać. Jest to bardzo prawidłowa reakcja, właściciel nie powinien interweniować, ale dać psu tyle czasu ile potrzebuje i pozwolić na samodzielne poznawanie otoczenia. Kiedy pies radosnym machaniem ogona pokazuje, że rozszyfrował nieznany obiekt i już się nie boi, trzeba go pochwalić i nagrodzić smakołykiem. To dodaje psu odwagi i ugruntowuje jego poczucie własnej wartości.

Problem zaczyna się wtedy, kiedy pies sam nie potrafi się przemóc i podejść do nieznanego przedmiotu, ucieka, chowa się w kącie lub za plecami właściciela, pojawiają się wszystkie lub prawie wszystkie wyżej wymienione objawy lęku. Oznacza to, że nasz przyjaciel potrzebuje natychmiastowej pomocy. Szybkość działania jest bardzo ważna, trzeba dodać psu odwagi zanim jego lęki zdołają się pogłębić i utrwalić. Najczęściej właściciel psa nie jest w stanie sam sobie z tym problemem poradzić, wtedy niezbędna jest pomoc doświadczonego behawiorysty.

Kluczowe są doświadczenia z okresu szczenięcego. Mały psiak jest z reguły ciekawy świata, wszystko chce zobaczyć i poznać i trzeba mu na to pozwolić, ale cały czas go obserwować i dopiero wtedy, kiedy ładuje się w jakieś problemy odpowiednio zareagować. Wychowanie psa w spokoju, bez krzyków i karcenia ma dla jego psychiki fundamentalne znaczenie. Pierwsze pozytywne lub negatywne doświadczenia pies zdobywa już w hodowli, dlatego nie wolno żałować trudu i znaleźć odpowiedzialnego hodowcę, prawdziwego miłośnika psów a nie producenta. Obecność suki, rodzeństwa i przyjaźnie nastawionych do zwierząt ludzi kształtuje psychikę psa i pozwala szczenięciu poznawać świat, który nie wzbudza w nim obaw.

Taki malec ma szansę wyrosnąć na zrównoważonego, spokojnego i pewnego siebie psa. Miejmy się na baczności przed anonimowymi hodowcami, którzy po sprzedaży stają się nieuchwytni. Jest wielce prawdopodobne, że szczenię zanim znalazło nowy dom zostało już okaleczone psychicznie, za wcześnie oddzielone od matki i pozbawione prawidłowej socjalizacji. Stawia to przed właścicielem bardzo trudne zadanie: zamiast psa wychowywać i uczyć najpierw musi wyleczyć jego lęki i pomóc mu odzyskać zaufanie do ludzi. Szczenię będzie wymagało bardzo starannego socjalizowania, żeby się pozbyło lęku a dopiero potem, stosując wyłącznie metodę chwalenia i nagradzania można przystąpić do szkolenia.



Jak postępować z bojaźliwym psem?

Najważniejsze jest cierpliwe, spokojne zapoznawanie psa z otoczeniem. Odważne szczenię raczej pakuje się w problemy niż ich unika. Jeśli więc zauważymy, że psiak na widok każdego nowego przedmiotu nieruchomieje lub się cofa, trzeba niezwłocznie zabrać się za podbudowywanie jego wiary w siebie. Sposób postępowania jest bardzo ważny, trzeba postępować bardzo ostrożnie i nie robić nic na siłę. W momencie, kiedy widzimy, że pies się czegoś boi, nie wolno go uspokajać płaczliwym głosem, bo zrozumie to jako akceptację: „skoro pan mnie głaszcze to znaczy, że dobrze robię i powinienem się bać”. Bardziej właściwa jest radosna zachęta i wielkie fetowanie sukcesu, jeśli pies pokona strach. Chodzi o to, żeby odpowiednio zmotywowany nabrał pewności siebie. Kiedy mama mówi dziecku przed klasówką „moje ty biedactwo, będę trzymała kciuki żeby ci się trafiły łatwe pytania” przekazuje mu komunikat, że wątpi w jego umiejętności i jeśli mu się uda zdobyć dobry stopień to tylko dlatego,, że trafiły mu się łatwe zadania. Powiedzenie „niepotrzebnie się denerwujesz, dużo umiesz i na pewno sobie poradzisz” oznacza: jesteś mądry, ja w ciebie wierzę i dodaje dziecku skrzydeł.


Pies bezbłędnie rozszyfrowuje nastrój swojego pana, wesołość właściciela jest zachętą do zabawy, jego niepokój w czasie spaceru powoduje, że pies staje się czujny i w zależności od psychiki albo schowa się za właścicielem, albo będzie uważny i gotowy do działania. Dlatego podczas terapii lękowej właściciel musi być spokojny i w dobrym humorze, bo to udziela się psu. Ponadto trzeba dać mu dużo czasu, do niczego nie zachęcać na siłę.

Jeśli pies boi się suszarki, należy wyłączoną położyć na podłodze, najlepiej razem z jego zabawkami, w dość dużej odległości od jego legowiska. Jeśli upłynie trochę czasu i sam nie zdecyduje się do niej podejść układamy granulki karmy tak, żeby od legowiska prowadziły do suszarki i zachęcamy psa do jedzenia. Nie może być oczywiście bezpośrednio po obiedzie. Ćwiczenie powtarzamy tak długo, aż przestanie na suszarkę zwracać uwagę. Potem włączamy ją na najniższym biegu, żeby nie pracowała zbyt głośno i postępujemy identycznie jak przy wyłączonej. Zachęcamy psa do podejścia a potem każde zbliżenie się do niej musi być pochwalone i nagrodzone.

Nie obawiajmy się przesady w chwaleniu, pies musi widzieć, że właściciel naprawdę się cieszy i jest z niego zadowolony. Taka nauka może potrwać wiele dni, ale nigdy nie wolno przeskakiwać po dwa stopnie, bo trzeba się będzie cofnąć o cztery. Dużym błędem jest zmuszanie psa, żeby zbliżył się do przedmiotu, którego się boi, jeśli boi się burzy nie wolno zostawić go samego w ogrodzie w nadziei, że się oswoi. Nie ma możliwości zmuszenia psa, żeby przestał się bać, to on sam musi przekonać się i zrozumieć, że nic mu nie grozi. A właściciel cierpliwie i rozważnie musi mu w tym pomagać.



Skomentuj artykuł - napisz, jeśli chcesz poszerzyć zawarte w nim informacje lub podzielić się swoim doświadczeniem. Masz ciekawy tekst lub zdjęcia swojego autorstwa skontaktuj się z nami. Wszystkich chętnych do współpracy serdecznie zapraszamy!

E-mail: *
Treść: *
Polityka prywatności

Prawa autorskie

Wszystkie ma- teriały publiko- wane w tym serwisie są chronione pra- wami autor- skimi. Kopiowanie całości lub części jest zabronione.
Projekt i wykonanie: Blueprint
Wszelkie prawa zastrzeżone dla piesporadnik.pl 2017
PiesPoradnik.pl ul. Grunwaldzka 487 B 80-309 Gdańsk

Zakaz kopiowania - wszystkie teksty, zdjęcia i materiały graficzne publikowane w tym portalu są chronione prawem autorskim i nie mogą być kopiowane.