Jak dobrze karmić ? » Wybieramy sposób żywienia

Czy koniecznie to, co poleca hodowca ?


Często zaleca się podawać szczenięciu tę samą karmę, jaką dostawało u hodowcy. Przy odbiorze szczenięcia hodowca wręcza kupującemu niewielką ilość karmy, do której malec jest przyzwyczajony. Nie zawsze nowy właściciel będzie chciał karmić tą tym samym, ale jeśli nawet karmę zmieni, to otrzymanej od hodowcy wystarczy, żeby mieszając ją z nową powoli przestawić psiaka na inny rodzaj pokarmu. Jest mnóstwo uczciwych, odpowiedzialnych hodowców, którzy do karmienia swoich suk i szczeniąt przywiązują dużą wagę. Skoro polecają jakąś karmę, można im zaufać, że to rzeczywiście nią zwierzęta były karmione. Efekty takiego karmienia widać na pierwszy rzut oka, psy są pelne energii, mają lśniącą sierść i prawidłowe wypróżnienia. Warto na to spojrzeć, bo psia kupka jest jak przysłowiowa cyganka, co to zawsze prawdę ci powie.


Musimy się liczyć z tym, że niektórzy hodowcy należą do różnych klubów, które za popularyzowanie marki rewanżują się między innymi wyprawkami dla szczeniąt, do których dołączone są niewielkie opakowania określonej karmy. Może się więc zdarzyć, że piesek był karmiony czymś zupełnie innym a ofiarowanej karmy jeść nie chce. Bierze się to stąd, że w ten sposób reklamują się głównie marki najdroższe, na które wielu hodowców po prostu nie stać.

Niestety w niektórych hodowlach zdarza się, że zarówno suki jak i szczenięta dostają najtańszą karmę ekonomiczną, bo jak to mówią ich właściciele - nie trzeba się wysilać, bo nowy właściciel psa odkarmi i nadrobi zaległości.

Kiedy to jeszcze było dozwolone, dziesiątki razy wchodząc na wystawę widziałam hodowców sprzedających szczenięta i obok kojca najmniejszy z możliwych ( bo po co więcej, do pokazywania tyle wystarczy) worek markowej karmy z najwyższej półki, wymęczony i zużyty tak, że napis był ledwo czytelny o dacie ważności nie mówiąc. To podobno tym szczenięta były karmione. Kiedy sama brałam szczenię z miotu, jako ekwiwalent za krycie moim psem, zdarzało mi się, że w samochodzie karmiony podobno najlepszą karmą psiak wymiotował pozbywając się ogromnych nierozdrobnionych nawet kawałów bogato porośnietej szczeciną wieprzowej skóry. Często mogłam przekazać szczenię nowym właścicielom dopiero po kilku dniach, pozbawione pcheł, wykąpane, uwolnione od biegunki i brudu. Na szczęście nie zawsze tak było. Najczęściej hodowca w wychowanie szczenięcia włożył całe serce, dopytywał się, w jakie trafi ręce i oddawał mi malucha wycałowanego i pachnącego. Dlatego tak bardzo protestuję jak mi ktoś mówi, że najlepsze są duże, profesjonalne hodowle: klatki, kojce i kartki, żeby wiedzieć, jaki pies się w nich znajduje. Takich hodowli jest dużo, z pewnością więcej niż się powszechnie sądzi. Pozwolę sobie pozostać przy swoim - uwielbiam małe hodowle i ich zwariowanych właścicieli, którzy podejrzliwie taksują potencjalnych nabywców zanim sprzedadzą im wyhodowane przez siebie szczenię. A jak się pieskowi zdarzy, że trafi w złe ręce, to zawsze go odbiorą i znajdą dla niego miejsce w nowym lub w swoim domu. To właśnie dlatego decydując się na zakup psa trzeba poszukać dobrej, uczciwej hodowli.




Skomentuj artykuł - napisz, jeśli chcesz poszerzyć zawarte w nim informacje lub podzielić się swoim doświadczeniem. Masz ciekawy tekst lub zdjęcia swojego autorstwa skontaktuj się z nami. Wszystkich chętnych do współpracy serdecznie zapraszamy!

E-mail: *
Treść: *
Polityka prywatności

Prawa autorskie

Wszystkie ma- teriały publiko- wane w tym serwisie są chronione pra- wami autor- skimi. Kopiowanie całości lub części jest zabronione.
Projekt i wykonanie: Blueprint
Wszelkie prawa zastrzeżone dla piesporadnik.pl 2017
PiesPoradnik.pl ul. Grunwaldzka 487 B 80-309 Gdańsk

Zakaz kopiowania - wszystkie teksty, zdjęcia i materiały graficzne publikowane w tym portalu są chronione prawem autorskim i nie mogą być kopiowane.