Relacje psa z ludźmi i zwierzętami » Pies i inne zwierzęta

Pies i ptaki


Pies Ingo i sowa Poldi. Zdjęcie Tania Brandt
 
Wprawdzie większość psów nie wykazuje złych zamiarów wobec ptaków, ale od tolerancji do przyjaźni droga zazwyczaj bywa daleka. Jednak nie w przypadku tej wyjątkowej pary: owczarka belgijskiego o imieniu Ingo i sówki Poldi, która bez swojego czworonożnego towarzysza już nie wyobraża sobie życia. Są nierozłączni, on ją chroni, daje poczycie bezpieczeństwa, ogrzewa a jeśli trzeba, służy za środek transportu. Ona przytula się do niego i obdarza go bezgranicznym zaufaniem. Poldi jest niewielkim ptakiem z rodziny puszczykowatych, które zamieszkują praktycznie całą Europę z wyjątkiem Skandynawii i prowadzą osiadły tryb życia. Najchętniej znajdują sobie miejsce w pobliżu ludzkich osiedli, uwielbiają stare zabudowania, dziuplaste wierzby, liściaste aleje oraz parki. Jest ich bardzo niewiele, są praktycznie na wyginięciu i dlatego są pod ochroną. Kiedyś zamieszkiwały głównie tereny wiejskie, teraz osiedlają się coraz bliżej miast. Nic więc dziwnego, że jednego z nich dość szybko udało się oswoić i udomowić a na dodatek zaprzyjaźnić z psem.


Ingo z orłem. Zdjęcie Tania Brandt

Nikt by się pewnie o tej parze nie dowiedział gdyby nie to, że ich właścicielką jest Tanja Brandt, znana niemiecka fotografka, która specjalizuje się w fotografowaniu zwierząt. Pójdźka zwyczajna, bo tak po polsku nazywa się rasa do której należy bohaterka tego opowiadania, jest ptakiem niewielkim, jej wzrost rzadko przekracza 26 cm. Poldi na skutek defektu genetycznego była jeszcze mniejsza, tak mała, że gdyby nie otrzymała pomocy, nie byłaby w stanie samodzielnie radzić sobie w naturze. Miała szczęście, znalazła ją Tanja Brandt i natychmiast wzięła pod swoją opiekę. Zabierała ją ze sobą na spacery, które oczywiście wykorzystywała do robienia zdjęć. Z czasem zaczął im towarzyszyć jej pies Ingo, który pójdźkę natychmiast zaakceptował i tak jakby wiedział, że tego potrzebuje, zaczął się nią opiekować. Gdyby nie obawa przed posądzeniem o antropomorfizm, można by powiedzieć, że widocznie wydedukował, że skoro przyjaciele jego pani są jego przyjaciółmi, on również powinien sówkę polubić i stać się jej opiekunem. Widocznie polubił ptaki, bo jakby tego było mało, zaprzyjaźnił sie również z orłem. Popatrzcie na zdjęcia, one najlepiej to pokazują. 


Ingo i Poldi nie są wyjątkiem. Widoczny na tym zdjęciu kruk najpierw spędzał niemal cały dzień w klatce i tylko pod nieobecność psa był z niej wypuszczany. Potem, kiedy okazało się, że pies przejawia przyjazne zainteresowanie ptakiem, właściciele postanowili otworzyć klatkę, kiedy pies był w pokoju. Kruk natychmiast z tego skorzystał i bez najmniejszej obawy wyszedł na zewnątrz. Po kilku dniach usiadł psu na grzbiecie i od tej pory było to jego ulubione miejsce. Pies znosił to ze stoickim spokojem choć zdarzało się że ptak zadrapał go pazurami. Troskliwi opiekunowie skonstruowali więc specjalną uprząż z drewnianą poprzeczką, przypominającą tę, jaką montuje się w klatce.   

A to przyjaźń psa z kaczką, która regularnie dba o jego uzębienie: 


Pitbull Jake i Donald - Zdjęcie www.instagram.com/88kncorbett/

I jeszcze dog argentyński z papugą
 

Dog Argentyński Tercja Złota Troja ze swoim przyjacielem Alusiem
Zdjęcie Sylwia Pręgowska

 
Trzeba zacząć od wyjaśnienia, że papuga w przeciwieństwie do innych domowych ptaków nie żyje w klatce, ma specjalny stojak z wygodną żerdzią, na której może sobie posiedzieć, miskami na jedzenie i picie oraz dużą metalową półką pod spodem, która służy jej za toaletę. W praktyce swobodnie porusza się po całym domu i cały czas ma bezpośredni kontakt z psem.

Aluś pojawił się w domu p. Pręgowskich już jako ptak dorosły z całym bagażem doświadczeń i nawyków wyniesionych z poprzedniego domu. Kiedy już przyzwyczaił się do nowych opiekunów i zadomowił, w domu pojawił się dog argentyński, o którego od poczatku był bardzo zazdrosny. Pokazywał to przy każdej okazji, zaczepiał go i dziobał, na szczęście szczeniak czuł respekt i na te zaczepki nie odpowiadał. Po pewnym czasie dogadali się i ułożyli wzajemne relacje. Jedynym powodem nieporozumień jest nadal jedzenie, pies bardzo serio traktuje swoją miskę i nie ma zamiaru się nią dzielić, papuga się nie poddaje i ciągle próbuje. Poza jedzeniem to ptasior jest bardziej zaczepny, potrafi dziobnąć psa w ogon lub złapać za skórę, ale on to na szczęście toleruje, nietrudno sobie wyobrazić co by się stało, gdyby ten potężny pies nagle stracił cierpliwość. Póki co mają się dobrze, mimo, że spędzają razem wiele godzin, kiedy ich właściciele są poza domem. A jakby tego było mało, jest z nimi jeszcze kot. Jak widać nawet tak nietypowa trójka może żyć w zgodzie, co jest jeszcze jednym dowodem na to, że wszystko zależy od wychowania. 



Skomentuj artykuł - napisz, jeśli chcesz poszerzyć zawarte w nim informacje lub podzielić się swoim doświadczeniem. Masz ciekawy tekst lub zdjęcia swojego autorstwa skontaktuj się z nami. Wszystkich chętnych do współpracy serdecznie zapraszamy!

E-mail: *
Treść: *
Projekt i wykonanie: Blueprint
Wszelkie prawa zastrzeżone dla piesporadnik.pl 2024
PiesPoradnik.pl ul. Grunwaldzka 487 B 80-309 Gdańsk

Zakaz kopiowania - wszystkie teksty, zdjęcia i materiały graficzne publikowane w tym portalu są chronione prawem autorskim i nie mogą być kopiowane.