Choroby psów » Choroby zakaźne

Wścieklizna


Wścieklizna jest jedyną chorobą zakaźną, przeciw której szczepienie jest obowiązkowe. Mimo to problem nadal istnieje, bo ciągle szerzy się wśród dziko żyjących zwierząt, takich jak lisy, wiewiórki czy nietoperze. Ich ofiarami stają się domowe zwierzęta, a za ich pośrednictwem zarażają się również ludzie. Choroba wywoływana jest przez niezwykle groźnego wirusa należącego do rodziny Rhabdoviridae, który powoduje bardzo poważne uszkodzenie centralnego systemu nerwowego u wszystkich ssaków, z człowiekiem włącznie.

Sposób zarażenia:

Wirus wścieklizny przenosi się najczęściej przez ugryzienie lub choćby tylko zadrapanie przez osobnika zarażonego tą chorobą. Ale nie tylko. Do zarażenia może dojść również bez pogryzienia, wtedy, gdy ślina chorego zwierzęcia dostanie się do ciała ofiary w trakcie lizania w tych miejscach, w których ma ona nawet minimalnie uszkodzoną błonę śluzową.

Warunkiem zarażenia jest kontakt ze śliną. Zainfekowanie drogą powietrzną, przez wydzielinę z nosa chorego zwierzęcia należy do rzadkości. Wirus namnaża się w mięśniach, w miejscu ugryzienia a następnie wnika do wypustek nerwowych i za pośrednictwem nerwów dostaje się do rdzenia kręgowego i mózgu, gdzie wywołuje silny stan zapalny. Okres inkubacji, czyli czas, jaki mija od zarażenia do pojawienia się pierwszych objawów choroby jest bardzo różny, wynosi od siedmiu dni do roku, zależy od ilości wirusa w ranie oraz od miejsca ugryzienia, czyli wniknięcia do organizmu. Problem komplikuje fakt, że ugryzienie psa przez któregoś z małych, dziko żyjących ssaków jest często bezbolesne i tak niewielkie, że może zostać niezauważone. Biorąc pod uwagę możliwość długiego okresu inkubacji może się zdarzyć, że właściciel nie jest w stanie powiązać tego zdarzenia z wystąpieniem choroby i może zlekceważyć jej pierwsze objawy. Nie ma takiej wątpliwości, jeśli pies zostanie pogryziony przez innego, zarażonego wścieklizną psa. Wtedy z reguły miejsce ugryzienia swędzi, pies je bez przerwy wylizuje a czasem nawet wygryza aż do kości.


Objawy choroby:

Wyróżnia się dwie postacie wścieklizny:
  • agresywną,
  • cichą, zwana również porażenną
postać agresywna

W zależności od tego, z jaką postacią mamy do czynienia, objawy choroby mogą być odmienne. W postaci agresywnej psy, które dotychczas były bardzo zrównoważone i spokojne nagle stają się dzikie, agresywne, uciekają, chowają się przed człowiekiem i nie dadzą się złapać. W postaci porażennej, psy z mocnym charakterem i temperamentem, również te żyjące dziko, niestroniące od konfliktów z pobratymcami, nagle stają się łagodne i szukają kontaktu z człowiekiem. Każda podejrzana zmiana w zachowaniu psa powinna skłonić właściciela do wizyty u lekarza weterynarii, zwłaszcza, jeśli pies nie był szczepiony.

U chorych zwierząt mogą wystąpić ataki szału, nieposłuszeństwo, agresja, ale i otępienie. Pies zaczyna stukać zębami i zjadać różne, niejadalne przedmioty, na przykład kamienie. Może mieć trudności z połykaniem, pojawia się niedowład żuchwy i mięśni przełyku i wywieszony język. To powoduje ślinotok, brak apetytu i pragnienia. Wodowstręt jest bardzo charakterystycznym objawem tej choroby, na widok wody ciało zakażonego psa reaguje mimowolnymi skurczami mięśni.

postać porażenna

Na bardziej zaawansowanym etapie choroby pojawia się porażenie kończyn, drgawki, zez rozbieżny, czasem gorączka, biegunka i wymioty. W przypadku postaci cichej nie ma natomiast żadnych widocznych objawów. Zgon zwierzęcia następuje po około 2-4 dniach.

Przebieg choroby:

Bardzo duża rozpiętość czasowa między momentem zarażeniem wścieklizną a pojawieniem się pierwszych objawów choroby (od kilku dni do roku), zależy od drogi, jaką wirus musi przebyć od miejsca wniknięcia do organizmu, czyli miejsca ugryzienia, do mózgu lub rdzenia kręgowego. Im bliżej głowy nastąpiło ugryzienie, tym okres wylęgania choroby jest krótszy. Duże znaczenie ma także rozległość rany oraz liczba zarazków, które zdołały dostać się do organizmu.


Na szkicu bardzo wyraźnie widać, że już 14 dni przed pojawieniem się objawów choroby pies zaczyna zarażać. To pokazuje jak bardzo wścieklizna jest niebezpieczna dla ludzi, zanim właściciel zorientuje się, że jego pies jest chory, sam może być już zarażony.


U psa wścieklizna rozwija się zazwyczaj w trzech fazach:

  • Faza I - powstaje lokalny stan zapalny w miejscu ugryzienia i wniknięcia wirusa, pojawia się gorączka, rozszerzenie źrenic, spowolnienie reakcji na światło, dołączają się zmiany w zachowaniu, zmienia się nawet tembre głosu. To właśnie zmiany w zachowaniu, które pojawiają się kilka dni przed wystąpieniem klasycznych objawów wścieklizny, zwracają uwagę właściciela, że z psem dzieje się coś niedobrego. Dopóki pies jest tylko smutny, traci apetyt i chowa się po kątach, nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji. Dopiero pojawienie się nienormalnych zachowań, chrapliwość głosu a szczególnie wodowstręt skłania ich do wizyty u lekarza weterynarii.                                                                                                                                     
  • Faza II - wzrasta agresja, pojawiają się napady silnego podniecenia, zaburzenia koordynacji ruchów, drgawki. Pies ma błędny wzrok, zjeżoną sierść, podwinięty ogon a z pyska cieknie mu spieniona ślina. Staje się agresywny, atakuje spotkanych ludzi i zwierzęta. Na tym etapie nikt, kto widzi psa nie ma wątpliwości, że jest to zaawansowane stadium wścieklizny.                                                                                           
  • Faza III - jest faza terminalną, postępuje paraliż, pojawia się ostra niewydolność oddechowa, pies zapada w śpiączkę i w krótkim czasie następuje zgon

Pies, w którego ślinie stwierdzono wirusa wścieklizny, nie ma szans przeżycia dłużej, niż 12 dni. Jeśli więc pies ugryzł człowieka lub jakieś zwierzę i od tego momentu przeżył jeszcze 15-dni, pogryziona osoba może odetchnąć z ulgą, bo w momencie pogryzienia w ślinie psa z całą pewnością nie było wirusa wścieklizny.

Leczenie:


Właściwie niewiele tu można napisać, bo od momentu pojawienia się pierwszych objawów choroby wścieklizna jest nieuleczalna i kończy się śmiercią. Nie znaleziono na nią do tej pory skutecznego lekarstwa, a po wystąpieniu objawów szczepienie nie ma już sensu. Wśród ludzi odnotowano kilka przypadków wyzdrowienia, w zależności od źródła podaje się, że jest to 1-5, na tyle mało w porównaniu z ilością zachorowań, że można to uznać za potwierdzający regułę wyjątek.

Zapobieganie:

Nie ulega żadnej wątpliwości, że jedynym sposobem skutecznego zabezpieczenia psa przed wścieklizną jest zaszczepienie go przeciwko tej chorobie. Pierwsze szczepienie powinno się wykonać w wieku trzech miesięcy a potem raz w roku. Dla mnie bardzo dyskusyjną sprawą jest identyfikacja zwierzęcia. W krajach Unii Europejskiej pies jest tatuowany lub czipowany i nie ma wątpliwości, że to ten a nie inny pies został zaszczepiony. Lekarz sprawdza numer identyfikacyjny psa przy szczepieniu, co wyklucza wszelkie wątpliwości, nawet, jeśli zmieni właściciela lub się zgubi figuruje w odpowiednim rejestrze. U nas identyfikuje się właściciela, W świadectwie szczepienia są dane właściciela i bardzo nieprecyzyjne określenie psa. A jeśli ta osoba ma kilka psów i nie wszystkie zostały zaszczepione? Skąd mam wiedzieć, że pogryzł mnie ten, który był szczepiony? Niestety każdy, kogo to spotkało, będzie musiał przeżyć kilkanaście bardzo nerwowych dni zanim się o tym przekona.

Postępowanie w przypadku pogryzienia:

Zacznijmy od tego, że zawsze trzeba zachować środki ostrożności: nie zbliżać się do dzikich zwierząt, które nie wykazują lęku przed człowiekiem i nie głaskać obcych psów i kotów, zwłaszcza przebywających bez właściciela.
Jeśli już doszło do pogryzienia, ranę trzeba natychmiast obficie przepłukać bieżącą wodą, żeby usunąć jak najwięcej śliny a następnie przemyć ją mydłem. Następnie należy jak najszybciej odnaleźć właściciela psa i poprosić o pokazanie świadectwa szczepienia. W przypadku gdyby właściciel nie mógł go przedstawić, lub gdyby dokument jaki nam okazano budził wątpliwości, trzeba koniecznie zażądać konsultacji lekarza weterynarii i poddania psa obserwacji lub w przypadku wątpliwości - nawet 15-dniowej kwarantannie.

Niezależnie od tego poszkodowana osoba powinna niezwłocznie skontaktować się z najbliższą Stacją Sanitarno Epidemiologiczną i rozpocząć przyjmowanie serii szczepionek. Można je przerwać dopiero wtedy, kiedy skończy się obserwacja podejrzanego o wściekliznę psa. Ponieważ szczepienie nie jest obojętne dla zdrowia, właściciel psa powinien poczuwać się do odpowiedzialności i jeśli osoba poszkodowana nie zdoła go odnaleźć, sam się do niej zgłosić i przedstawić świadectwo szczepienia psa.

Psa podejrzanego o wściekliznę nie wolno w żadnym przypadku zabijać, należy go poddać obserwacji, bo tylko wtedy będzie wiadomo, czy w momencie pokąsania był chory na wściekliznę. Dopiero, kiedy przeżyje 15 dni od momentu pogryzienia, można z całą pewnością stwierdzić, że nie był chory. Ciągle pokutuje błędne przekonanie, że zbadanie głowy zabitego psa pozwoli potwierdzić lub wykluczyć wściekliznę. Prawda jest taka, że można ją potwierdzić tylko w jednym przypadku, jeśli zarazki wścieklizny znajdowały się już w ślinie. Natomiast nie można wykluczyć, jeśli pies już zarażał, ale zarazki nie dotarły jeszcze do śliny. Pamiętajmy: tylko poddając psa dwutygodniowej obserwacji, licząc od momentu ugryzienia, można ze 100% pewnością stwierdzić czy pies był chory. Jeśli są najmniejsze wątpliwości trzeba się poddać szczepieniu. Taka sytuacja istnieje zawsze, jeśli nie uda się odnaleźć psa lub jakiekolwiek innego zwierzęcia, które dokonało pogryzienia.


Kilka ciekawych informacji na temat występowania wścieklizny na świecie:

              
Wścieklizna jak widać występuje na całym świecie. Wolne od niej są tylko: Oceania, Skandynawia, Antarktyka i Japonia. Stanowi bardzo poważny problem w krajach tropikalnych, gdzie większość zachorowań na wściekliznę wśród ludzi spowodowana jest pogryzieniem przez psy. W Europie natomiast najwięcej przypadków wścieklizny spotyka się wśród lisów. Na szczęście, dzięki prowadzonym akcjom doustnych szczepień zwierząt wolno żyjących, znacznie zmniejszyło się występowanie tej choroby. W Polsce na skutek wprowadzenie obowiązku corocznych szczepień wścieklizna u psów została praktycznie wyeliminowana. Większym zagrożeniem są koty, ponieważ ich szczepienie nie jest obowiązkowe, ponadto duża część z nich korzysta z dużej swobody i jest bardziej narażona na kontakt z zarażonymi wścieklizną zwierzętami.

  • Każdego roku z powodu wścieklizny umiera na całym świecie 55.000 osób, większość w Afryce i Azji, co oznacza, że co 10 minut umiera jedna osoba
  • W ostatnich latach w Stanach Zjednoczonych każdego roku zgłaszano około 7.000 przypadków wścieklizny u zwierząt i maksimum 3 przypadki wścieklizny u ludzi                                                                               
  • W Meksyku, w ciągu pięciu lat od wprowadzenia programu obowiązkowych szczepień psów przeciw wściekliźnie, ilość zgłaszanych przypadków tej choroby u ludzi zmalała o prawie 70%
28 września jest światowym dniem wścieklizny. Ustanowiono go po to, żeby zwrócić uwagę wszystkich ludzi na całym świecie na ogromne znaczenie, jakie ma walka z tą chorobą.



Skomentuj artykuł - napisz, jeśli chcesz poszerzyć zawarte w nim informacje lub podzielić się swoim doświadczeniem. Masz ciekawy tekst lub zdjęcia swojego autorstwa skontaktuj się z nami. Wszystkich chętnych do współpracy serdecznie zapraszamy!

E-mail: *
Treść: *
Polityka prywatności

Prawa autorskie

Wszystkie ma- teriały publiko- wane w tym serwisie są chronione pra- wami autor- skimi. Kopiowanie całości lub części jest zabronione.
Projekt i wykonanie: Blueprint
Wszelkie prawa zastrzeżone dla piesporadnik.pl 2017
PiesPoradnik.pl ul. Grunwaldzka 487 B 80-309 Gdańsk

Zakaz kopiowania - wszystkie teksty, zdjęcia i materiały graficzne publikowane w tym portalu są chronione prawem autorskim i nie mogą być kopiowane.