Kupno psa » Witaj w domu

Jeśli w domu są inne zwierzęta


 
Pies jest zwierzęciem stadnym, ma naturalną potrzebę życia w sforze. Dopóki w domu jest tylko jeden pies, sforą jest dla niego ludzka rodzina a jeden z jej członków jego przewodnikiem. Nie zawsze jest to ta sama osoba, która w domu ma głos decydujący. W tym poukładanym światku wszystko się może zmienić, jeśli zdecydujemy się na jeszcze jednego lub nawet dwa psy. Wówczas problem przywództwa, który jest podstawą dobrych relacji na linii psy – właściciele musi zostać potwierdzony lub na nowo ustalony. Taka potrzeba może się pojawić zwłaszcza wtedy, gdy dojdzie pies o silnym, przywódczym charakterze.

Decyzja o wzięciu drugiego psa podyktowana jest zazwyczaj chęcią zapewnienia pierwszemu towarzystwa, zwłaszcza, jeśli wiele godzin musi pozostać sam w domu. Jest to przeważnie doskonały pomysł, należy się jednak zastanowić, czy nasz przyjaciel nowego psa zaakceptuje, czy nie będzie zazdrosny o swojego właściciela i czy zamiast z radością nie powita przybysza zębami. W tej sytuacji zamiast przyjemności z posiadania dwóch psów, możemy sobie stworzyć piekło na ziemi. Dlatego przed podjęciem decyzji trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw i bardzo poważnie je przeanalizować.


 
Jeśli chodzi o ilość czasu jaki trzeba poświęcić, nie ma większej różnicy, bo nakarmienie dwóch psów zabiera tyle samo czasu co jednego. Podobnie jest ze spacerem, w tym przypadku jest nawet łatwiej, bo psy wychodząc we dwójkę chętniej biegają i lepiej wykorzystują poświęcony im czas. Taki spacer bardziej psy rozwija, bo zamiast wielokrotnie przynosić rzucaną piłeczkę, muszą o nią konkurować i intensywniej się przy tym wybiegają. Więcej czasu natomiast zabiera pielęgnacja, zwłaszcza, jeśli mamy słabość do psów o bardzo długiej, wymagającej skomplikowanych zabiegów pielęgnacyjnych sierści. Koszt wyżywienia i opieki weterynaryjnej będzie oczywiście odpowiednio większy. Problem może się również pojawić w momencie wyjazdu na wakacje, bo trzeba znaleźć kogoś, kto zechce się zająć już nie jednym, ale dwoma psami. Radzę nie poprzestawać na przekonaniu, że ciocia na pewno się na to zgodzi, tylko ją o to zapytać. W przeciwnym razie trzeba rozeznać koszty psiego hotelu, choć jedno jest pocieszające, że dwa bliskie sobie psy będą się tam czuły lepiej niż jeden. Można oczywiście psy zabrać ze sobą, ale tylko wtedy, kiedy są na tyle małe, że w samochodzie będą mogły podróżować na kolanach. Wiele psiego nieszczęścia bierze się stąd, że ludzie sobie tego problemu w porę nie uświadomili.
 
Punktem wyjścia do podjęcia decyzji jest przede wszystkim charakter psa. Jeśli nasz przyjaciel łatwo się zaprzyjaźnia ze swoimi pobratymcami na spacerze, nie wszczyna bójek i cieszy się na ich widok, nie powinno być kłopotu z wprowadzeniem nastepnego psa do naszego domu. Jeśli toleruje tylko niektóre psy a na widok reszty pokazuje zęby lub nawet próbuje z nich zrobić użytek, może być niewesoło. W takiej sytuacji wchodzi w grę jedynie szczenię, a i to nie zawsze. Może być również problem, jeśli mamy psa zaborczego, rozkapryszonego jedynaka, który bez przerwy warczy i nikomu nie pozwala się zbliżyć do swojej pani, bo przy tak silnym instynkcie terytorialnym łatwo może dojść do agresji. Bardzo pomocne może być zaproszenie do domu znajomych z psem, lub wyjście na spacer i przyjrzenie się, jakie są jego reakcje na widok innych psów, czy jest przebojowy, czy raczej się poddaje, czy lepiej dogaduje się z psami dużymi, czy małymi, czy jeśli pręży muskuły, to w równym stopniu na widok psów jak i suk. Z reguły łatwiej mają ci właściciele, którzy bez problemu panują nad swoim psem i są dla niego niekwestionowanym przywódcą. W tej sytuacji powiększa się stado, ale w hierarchii niewiele się zmienia, bo przywódca pozostaje ten sam.

 

W wyborze drugiego psa podstawową rolę odgrywają następujące czynniki:


Wiek:
Łatwiej wprowadzić do domu szczenię lub psa młodego, niż dorosłego, bo z reguły nie budzi zagrożenia a może być doskonałym kompanem do zabawy, natychmiast się poddaje i nie próbuje rządzić. W okresie dojrzewania mogą się wprawdzie pojawić różnice zdań, mały będzie próbował sprawdzić na ile sobie może pozwolić, a duży swojej pozycji nie będzie chciał oddać. Jeśli to nastąpi wtedy, kiedy psy już się dobrze znają i są ze sobą zżyte, będzie można łatwiej sobie z nimi poradzić, bo nie powinno dojść do poważnej konfrontacji, ale raczej do stopniowego ustalania zasad w trakcie małych niegroźnych potyczek.

Jeśli chcemy od razu wziąć psa dorosłego, lepiej, żeby psy się przedtem spotkały na neutralnym terenie. Chodząc na spacery bardzo dobrze wiemy, którego psa nasz przyjaciel lubi, a którego raczej trzeba omijać, bo z niewiadomych przyczyn go nie toleruje. Czasem jest to wyraźnie określony typ psa, warto się temu przyjrzeć, żeby ku własnemu utrapieniu takiego psa nie wprowadzić do domu. W przypadku adopcji ze schroniska trzeba się liczyć z tym, że może to być pies po przejściach, ale dość łatwo można sprawdzić czy przypadną sobie do gustu zabierając obydwa na wspólny spacer. 

Płeć:
Łatwiej zaakceptują się psy odmiennej płci, choć zdecydować się na taki układ można tylko w tym przypadku, jeśli suka po osiągnięciu dojrzałości zostanie wysterylizowana. W przeciwnym razie szczenięta dwa razy do roku mamy jak w banku. Nie wolno do tego dopuścić, bo takie psy czeka najczęściej smutny los. Sterylizacja jest zabiegiem bezpiecznym i wszystkie suki, które nie są wykorzystywane do hodowli powinny być mu poddane. Uwolni to właścicieli od kłopotliwych cieczek, koczujących pod domem adoratorów i niechcianych szczeniąt a suczki małych ras dodatkowo przed często tragicznie kończącym się ropomaciczem. Jeśli planujemy nabycie psa tej samej płci, to im większa będzie różnica wieku, tym łatwiej dojdą do porozumienia. Najwięcej problemów może nas spotkać w przypadku dwóch osobników w tym samym wieku, w szczególności samców.

Wielkość:
Co do wielkości oczywiście najwygodniej jest jeśli psy są podobnych gabarytów, bo wtedy mogą się razem bawić i biegać, bez obawy, że duży stratuje małego. Z drugiej strony znam wiele domów, w których są psy skrajnie różniące się wzrostem i doskonale to funkcjonuje. Co dziwne, to mały w tym tandemie rządzi. Przekonałam się o tym na podstawie własnego doświadczenia. Miałam samca sznaucera olbrzyma, rzeczywiście dużego i potężnego, kiedy do naszego domu zawitała maleńka czarno srebrna miniaturka. On pięćdziesiąt kilogramów, ona półtora. Oczywiście weszła pewna siebie do domu, od razu zobaczyła potężne włochate cielsko leżące na posłaniu i bez cienia respektu zaczęła po nim chodzić i go obwąchiwać. Na wszystko jej pozwolił, a jak wreszcie nie znalazłszy sutków położyła się obok niego, ciężko westchnął i nakrył ją swoim potężnym łbem. To była wielka miłość od pierwszego wejrzenia. Ale na nas się ciężko obraził, że z psa obrończego z wszystkimi możliwymi tytułami zrobiliśmy niańkę i przez kilka dni udawał, że nas nie widzi. Gonili się i bawili razem i nigdy się nie zdarzyło, żeby jej zrobił jakąkolwiek krzywdę. W przypadku takiej różnicy w wielkości lepiej, jeśli do dużego dołączy mały, bo duży w okresie dorastania ma tyle energii, że często nie jest w stanie nad nią zapanować.
 
Temperament:
Tu jest podobnie. Czasem jest dobrze, jeśli psy mają podobny temperament, chociażby wtedy, kiedy właściciel uprawia jakiś sport ze swoim psem. Równie dobrze zgadzają się psy o krańcowo różnym temperamencie, bo średnia jest dobra i jeden z nich albo pobudza, albo mityguje drugiego. Jeśli zdecydowaliśmy się na szczeniaka, wybierzmy psa wesołego, skorego do zabawy, ale niezbyt władczego i przebojowego, bo łatwiej da się go ułożyć.



Jak wprowadzić drugiego psa do domu?


Jest to bardzo ważny moment i trzeba się do niego przygotować, bo w dużej mierze od tego pierwszego spotkania zależy czy psy się od razu zaakceptują, czy też trzeba je będzie do siebie długo i mozolnie przekonywać. Dla uproszczenia nazwijmy je umownie: nasz i nowy. Ponieważ przede wszystkim obawiamy się reakcji naszego, który może poczuć się zagrożony i bronić swojego terenu, byłoby wskazane, żeby właściciel przy pomocy różnych ćwiczeń umocnił wobec niego swoją pozycję przywódcy stada. Jeśli nowy pies jest dorosły, dobrze by było, żeby przyszły właściciel mógł go poznać zanim pojawi się w domu i zdobyć jego zaufanie. W ten sposób właściciel zapewnia sobie panowanie nad obydwoma psami. Jest to szczególnie ważne w przypadku psa ze schroniska, o którego charakterze z reguły niewiele wiadomo.

Pierwsze spotkanie psów powinno się odbyć poza domem, w tym również poza ogrodem właściciela, najlepiej na uczęszczanym przez wiele psów terenie. Obydwa psy, każdy z osobna, powinny być przedtem wybiegane i zmęczone. Prowadzące je osoby nie mogą być zdenerwowane i spięte, bo psy doskonale wyczuwają nastrój człowieka i odbiorą to jako komunikat o zagrożeniu. Każda z tych osób prowadzi psa na bardzo luźno trzymanej smyczy, bo napięta smycz oznacza: uwaga niebezpieczeństwo. Zbliżają się powoli do siebie zupełnie nie zwracając uwagi na psy. Idą równolegle w tym samym kierunku, w pewnej odległości od siebie trzymając psy po zewnętrznej stronie. Potem powoli zmniejszają dystans, zaczynają ze sobą rozmawiać, bardzo możliwe, że psy podejdą do siebie, obwąchają się, pomerdają ogonkami i będzie po sprawie.

Ale też może być inaczej. Jeśli nie nawiążą kontaktu w pierwszym momencie trzeba pójść z nimi na dłuższy spacer, dwie osoby pośrodku, dwa psy po bokach. Dopiero, kiedy widać, że emocje opadły, niezauważalnie zmieniamy miejsca, sami idziemy po bokach a psy w środku, trzymając na wszelki wypadek odpowiednią odległość, żeby w każdej chwili można je było odciągnąć. Jeśli zachowują się spokojnie można pozwolić im zbliżyć się do siebie, ale nie ingerować, bo same z pewnością się prędzej dogadają. W przypadku jakiejkolwiek demonstracji niezadowolenia można wydać stanowczym głosem komendę fe! lub siad!, bo to pokazuje psom, kto jest przywódcą stada. Przewodnik wydaje rozkazy, psy je wykonują. To jest bardzo ważne, bo tam gdzie przywódcą jest właściciel, psy nie mają powodu, żeby między sobą rywalizować, chyba, że o względy swojego pana. Teraz już możemy, ale tylko na ogrodzonym terenie spuścić psy ze smyczy, żeby się pobawiły i zapoznały. Przeważnie zaczyna się od biegów, skoków, potem stopniowo emocje opadają i psy zmęczone kładą się na ziemi. Po takim przygotowaniu przy wejściu do domu nie powinno już być problemu, bo pod drzwiami stają już jako para przyjaciół. Pierwszy wchodzi właściciel, za nim psy. Nie odwrotnie, bo trzeba im pokazać, że to nie one są najważniejsze, tylko ich pan.


 

Czasem jest tak, że psy nie mogą się spotkać poza domem, tak bywa przeważnie ze szczenięciem, które nie ma jeszcze odporności po szczepieniach. W tym przypadku naszego psa zabieramy na spacer a w tym czasie nowego wprowadzamy do mieszkania, pozwalamy mu się z nim zapoznać i wszystko obwąchać. Dopiero wtedy wprowadzamy naszego, w ten sposób nie ma ryzyka, że stanie w drzwiach i będzie bronił dostępu do swojego terytorium. Łatwiej zaakceptuje psa, który już jest w mieszkaniu, niż sam wpuści go do domu. Nowy zaś będzie się zachowywał spokojnie i ugodowo, bo w nieznanym terenie nie czuje się pewnie. Jeśli pierwsze spotkanie odbywa się w ogrodzie właściciela zachowujemy się identycznie. Przez kilka dni psy nie powinny zostawać same, żeby móc nadzorować ich pierwsze kontakty.



Na zakończenie kilka rad:

  • Wszystkie bardzo „osobiste” przedmioty naszego psa trzeba pochować, bo jeśli nowy się nimi zainteresuje, może dojść do pierwszej konfrontacji. Najlepiej żeby miały do dyspozycji nowe zabawki, które nie będą budzić emocji, do których żaden z nich nie jest przywiązany.
  •  

  • W pierwszych dniach najlepiej nie zajmować się nadmiernie psami, nie aranżować zabaw, nie głaskać ich bez przerwy, dać im czas na zaprzyjaźnienie. Nie wolno dopuścić do tego, by nasz pies miał choćby najmniejszy powód do zazdrości, bo nie ma dla niego nic gorszego, niż sytuacja, w której wszystko kręci się wokół nowego psa, a on siedzi sam i nikt się nim nie zajmuje. Rozdzielajmy czułości sprawiedliwie. Unikajmy zabaw w rodzaju rzucania patyków, które mogłyby zachęcić psy do rywalizacji. Jeśli dajemy smakołyki, muszą je dostać obydwa. Najpierw nasz a potem nowy.
  •  

  • Na początek dla nowego trzeba przygotować osobne legowisko, ale jeśli to jest szczenię, najprawdopodobniej rano zastaniemy je już razem. Karmienie musi odbywać się pod nadzorem właściciela, w tym samym czasie. Każdy pies musi mieć swoją miskę, ustawione w dwóch odległych miejscach. Jeśli któryś coś w niej zostawi trzeba ją natychmiast schować i nie pozwolić, żeby jeden pies zaglądał do miski drugiego. Miskę z wodą, która moze być wspólna, muszą mieć cały czas do dyspozycji.
  •  

  • Psy muszą ustalić miedzy sobą warunki koegzystencji, małe utarczki są nieuniknione. Może się zdarzyć, że nasz warknie na nowego, jeśli nie robi mu krzywdy, nie trzeba interweniować. Dopiero jak robi się niebezpiecznie należy psy ostrym słowem przywołać do porządku i zamknąć agresora w oddzielnym pomieszczeniu, żeby zrozumiał, że takie zachowanie nie będzie akceptowane. Na początku psy cały czas powinny być w obrożach, bo wtedy łatwiej je schwycić i przytrzymać.
  •  

  • Nie wolno stwarzać sytuacji, w której nasz pies mógłby się czuć odsunięty, trzeba go nieustannie dowartościowywać, żeby nabrał pewności, że w domu pojawił się właśnie nowy towarzysz zabaw i przyjaciel a nie konkurent, bo miłości i uwagi właścicieli starczy dla dwóch.
 
Jeśli w domu są małe gryzonie ich klatkę trzeba postawić w takim miejscu, żeby pies do niej nie sięgnął i jej nie wywrócił, bo mogłyby tego nie przeżyć. Trochę więcej problemów może być z kotem, chociaż wbrew utartym przesądom wcale nie muszą żyć jak przysłowiowy pies z kotem. Najczęściej na początku kot trzyma się w bezpiecznej odległości a potem powoli zaczyna zawłaszczać teren. Rzadko dochodzi do utarczek, bo psy z reguły, nawet te które gonią obce koty, bardzo lubią lub co najmniej życzliwie tolerują własne.




Skomentuj artykuł - napisz, jeśli chcesz poszerzyć zawarte w nim informacje lub podzielić się swoim doświadczeniem. Masz ciekawy tekst lub zdjęcia swojego autorstwa skontaktuj się z nami. Wszystkich chętnych do współpracy serdecznie zapraszamy!

E-mail: *
Treść: *
Polityka prywatności

Prawa autorskie

Wszystkie ma- teriały publiko- wane w tym serwisie są chronione pra- wami autor- skimi. Kopiowanie całości lub części jest zabronione.
Projekt i wykonanie: Blueprint
Wszelkie prawa zastrzeżone dla piesporadnik.pl 2017
PiesPoradnik.pl ul. Grunwaldzka 487 B 80-309 Gdańsk

Zakaz kopiowania - wszystkie teksty, zdjęcia i materiały graficzne publikowane w tym portalu są chronione prawem autorskim i nie mogą być kopiowane.