Wystawy - jak poprawić urodę

Retusz wystawowy - kosmetyka czy oszustwo?



Wzorzec zazwyczaj dokładnie precyzuje jak powinien wyglądać wzorcowy przedstawiciel określonej rasy, jednak w rzeczywistości niezwykle rzadko zdarzają się psy idealne, całkowicie bezbłędne. Zazwyczaj można im zarzucić różnego rodzaju odstępstwa od wzorca, ważne jest jednak to, czy można je zakwalifikować jako niewielkie uchybienie, czy też jako poważną wadę dyskwalifikującą. Zdarza się również chwilowe pogorszenie jakości szaty, spowodowane niewłaściwą pielegnacją. Stąd też zupełnie inny jest wymiar etyczny zamaskowania szpecących zacieków pod oczami, inny wszczepienia sztucznego jądra lub podstawienie innego psa przy badaniu na dysplazję lub na wystawie, co jest o tyle proste, że nikt nie sprawdza tatuażu. Tu nie ma wątpliwości, co jest rzeczywiście retuszem wystawowym a co już oszustwem.

Wydaje się, że robienie problemu z tego, że biały pies został przed wejściem na ring odświeżony pudrem, lub fryzurę bobtaila delikatnie utrwalono lakierem, jest lekką przesadą. Jedyny efekt walki z retuszem wystawowym jest taki, że tego rodzaju korekty robi się dyskretniej, bo ten, kto tego nie zrobi, zmniejsza psu szansę na zwycięstwo. Przegrywają uczciwi, którzy swojego psa nie retuszują. Jeśli cokolwiek jest w tym nieuczciwe to sytuacja, w której wszyscy wiedzą, tylko udają, że nie wiedzą i zabieranie szansy tym, nie tyle uczciwszym ile nieświadomym, którzy nie znając zwyczajów weszli na ring z westikiem w naturalnym, niewybielonym włosie. Jeśli wyciągną wnioski z tego, co ich spotkało, drugi raz tego błędu nie popełnią. Podobna sytuacja jest z seterami, których sierść jest odpowiednio podstrzygana i modelowana, choć wzorzec tego zabrania. Jak w tej sytuacji ocenić występ w klasie młodzieży kilkunastu dogów argentyńskich z których 3/4 miało kopiowane uszy ?  

Przysłowiowy już puder jest problemem zastępczym, bo prawdziwym problemem jest ”korekta” w postaci wstawienia protezy jądra, dostawianie zębów, plastyka uszu, powiek, ogona itd. nie mówiąc o podstawianiu psów na wystawach i w czasie badań na obecność dysplazji. To nie są uchybienia, to są poważne wady, w dodatku dziedziczne. W tym przypadku poprawianie natury skutkuje zakwalifikowaniem do hodowli psa, który bezdyskusyjnie powinien być z niej wykluczony. Tyle, że plastikowego jądra nikt na wystawie nie widzi, pies zostaje championem i jest rozchwytywanym reproduktorem, a puder na sierści daje się nie tyle zobaczyć ile wyczuć, bo pachnie. Widziałam, jak sędzia w czasie oceny powąchał sierść, wyczuł zapach pudru i wyrzucił właścicielkę razem ze śliczną, bajkowo przygotowaną suczką z ringu. Było to w Niemczech, sędzia był starszym, mocno łysiejącym panem, desperacko zaczesującym resztki pofarbowanych dla ukrycia siwizny włosów od jednego ucha nad drugie. Misterną konstrukcję utrzymywała spora ilość widocznego gołym okiem lakieru. Sędzia może, suczka nie. 


Zachowajmy więc zdrowy rozsądek i traktujmy retusz wystawowy bez zbędnej egzaltacji. Nikt nie zabrania maskowania niedoskonałości anatomicznych odpowiednim strzyżeniem, a są rasy, u których ukryć można naprawdę bardzo dużo i nikt z tego nie robi problemu. Wprawne oko dobrego sędziego bez trudu dostrzeże nadbudowane włosem przedpiersie, pogłębioną odpowiednim strzyżeniem klatkę piersiową lub pogłebione kątowanie, choć wielu się na to nabierze. Inna rzecz, że zdarza się również na ringu wystawowym doskonały anatomicznie pies tak ściachany przez niewprawnego groomera, iż można przypuszczać, że został opłacony przez konkurencję. To też jest mniej lub bardziej udane poprawianie urody, które wszyscy akceptują, dlaczego więc zamaskowanie żółtego zacieku na sierści ma być niedozwolone? U białych psów plama na sierści pojawia się czasem po jakimś urazie lub zabiegu chirurgicznym, jest widoczna i szpeci, bo włos w tym miejscu ma trochę inny odcień a nawet strukturę. To nie jest wada wrodzona i tego się nie dziedziczy, dlaczego więc nie można jej zatuszować? Przemysł kosmetyczny potrafi wszystko, nie doprowadźmy do absurdu, bo jeśli nie będzie wolno używać pudru o zapachu lawendy do przygotowania owczarka podhalańskiego, to pewnego dnia pojawią się kosmetyki wystawowe dla psów pasterskich o zapachu pastwiska. Wystawa kynologiczna to konkurs piękności a puder i lakier to makijaż a nie operacja plastyczna. Jedyny wniosek, jaki się nasuwa to: poprawiajmy urodę, ale róbmy to fachowo i dyskretnie.



Skomentuj artykuł - napisz, jeśli chcesz poszerzyć zawarte w nim informacje lub podzielić się swoim doświadczeniem. Masz ciekawy tekst lub zdjęcia swojego autorstwa skontaktuj się z nami. Wszystkich chętnych do współpracy serdecznie zapraszamy!

E-mail: *
Treść: *
Polityka prywatności

Prawa autorskie

Wszystkie ma- teriały publiko- wane w tym serwisie są chronione pra- wami autor- skimi. Kopiowanie całości lub części jest zabronione.
Projekt i wykonanie: Blueprint
Wszelkie prawa zastrzeżone dla piesporadnik.pl 2017
PiesPoradnik.pl ul. Grunwaldzka 487 B 80-309 Gdańsk

Zakaz kopiowania - wszystkie teksty, zdjęcia i materiały graficzne publikowane w tym portalu są chronione prawem autorskim i nie mogą być kopiowane.