Jedziemy po sukces » W dniu wystawy

Rozpoznanie terenu


Atmosfera przy wejściu na wystawę jest zwykle dość nerwowa, wiele osob jest tu po raz pierwszy, są zagubieni a starzy bywalcy przyjeźdźają zwykle dość późno i są zbyt zaabsorbowani sprawdzaniem który pies z konkurencji jest a którego nie ma, żeby móc poświęcić komukolwiek wiecej niź przysłowiową minutę.


Po przybyciu na teren wystawy zgłaszamy się do odprawy weterynaryjnej trzymając w ręce zawczasu przygotowane dokumenty. Szukanie ich w głębokich czeluściach kieszeni lub torby doprowadza oczekujących w kolejce wystawców do rozpaczy. Na początku zostaniemy poproszeni o przedstawienie świadectwa szczepienia i ewentualnie świadectwa zdrowia psa. Następnie, z reguły na stoisku obok, po okazaniu potwierdzenia uczestnictwa nadesłanego przez organizatorów odbieramy katalog oraz numerek startowy. Najważniejszy jest numerek startowy, bo bez niego pies nie będzie mógł wziąć udziału w wystawie, trzeba go więc pilnować jak oka w głowie.

Jeśli należność za uczestnictwo w wystawie wysłaliśmy tak późno, że pieniądze nie zdołały dotrzeć do organizatora, jest więcej niż prawdopodobne, że przy naszych dokumentach nie będzie katalogu i numerka startowego. W tej sytuacji trzeba mieć oryginał (koniecznie oryginał anie kopię!) dowodu wpłaty. Ewentualne wątpliwości wyjaśniamy na miejscu lub w sekretariacie wystawy co może nam niestety zająć sporo cennego czasu. Lepiej więc należność za wystawę regulować z odpowiednim wyprzedzeniem.

Po odebraniu katalogu sprawdzamy, na którym ringu zgłoszony przez nas pies bedzie wystawiamy i odnajdujemy go na planie zamieszczonym w tymże katalogu. Zajmuje to zdecydowanie mniej czasu niż niż nerwowe bieganie po całym terenie i szukanie tabliczek informacyjnych z numerami, tym bardziej, że kolejność ringów bardzo rzadko bywa zachowana. Następnie staramy się ustalić godzinę, o której pies ma być wystawiany.

Na wystawach międzynarodowych organizator zazwyczaj podaje godziny rozpoczęcia sędziowania poszczególnych klas i wtedy znamy dokładny czas wejścia na ring, ponieważ sędzia nie może przed wyznaczonym czasem rozpocząć sędziowania, nawet jeśli już dawno skończył oceniać poprzednią klasę. Dobry obyczaj nakazuje pojawić się trochę wcześniej i nie kazać na siebie czekać. Sędzia ma prawo odmówić oceny psa, którego właściciel pojawił się na ringu w momencie, kiedy sędziowanie już się rozpoczęło. Zdarza się czasem, że sędzia troche przed czasem zaczyna opisywanie psów ale nie może przystapić do porównania i wyboru zwycięzcy, zanim nie ma wszystkich zgłoszonych psów na ringu.

Jeśli organizator nie podał w katalogu godzin sędziowania poszczególnych klas informując jedynie o której godzinie rozpoczyna się sędziowanie, pozostaje nam tylko kierować się przyjętą kolejnością klas, jakie mają być sędziowane i pilnować, żeby swojego wejścia nie przegapić. Nie ma wtedy żadnego planu czasowego, w momencie, kiedy sędzia kończy oceniać jedną klasę, wchodzi następna. Trzeba być na to przygotowanym i odpowiednio przed czasem pojawić się przy ringu. 

Najpierw oceniane są zawsze psy, począwszy od klasy najmłodszej, a więc szczeniąt, potem idzie klasa młodzieży, pośrednia, otwarta, użytkowa, championów i weteranów. Następnie, w tej samej kolejności oceniane są suki. Musimy jednak zachować czujność, bo wystarczy, że do jakiejś klasy nie zgłoszono ani jednego psa, lub niektóre ze zgłoszonych psów się nie pojawiły, żeby sędziowanie nabrało gwałtownego przyspieszenia.


Podsumowując: jeśli w katalogu podano godzinę rozpoczęcia sędziowania danej klasy, sędzia ma obowiązek do tej godziny czekać, nawet gdyby poprzednią klasę dawno już skończył oceniać. W przypadku, gdy godziny nie podano, to wystawca musi być cały czas w pogotowiu, bo jeśli asystent wyczyta klasę a wystawcy nie będzie, bo poszedł na kawę albo zagadał się ze znajomymi, nikt nie będzie czekał i sędziowanie odbędzie się bez jego udziału. Jest to najgorsza rzecz, jaka może się przytrafić - przyjechać na wystawę i z powodu własnego gapiostwa nie wystawić psa. Dlatego zanim pomyślimy o znalezieniu miejsca na rozłożenie „obozowiska” trzeba koniecznie obejrzeć plan sędziowania.

Dobrze zorganizowany wystawca przyjeźdża na tyle wcześnie, żeby znaleźć sobie odpowiednie miejsce zanim rozpocznie się sędziowanie, bo jest gdzie wrócić żeby się zrelaksować, napić się kawy i zjeść kanapkę. Koczowanie pod ringiem nie jest wygodne, bo jest tam z reguły bardzo ciasno, czemu trudno sie dziwić, bo jest to miejsce przeznaczone również dla publiczności. 



Skomentuj artykuł - napisz, jeśli chcesz poszerzyć zawarte w nim informacje lub podzielić się swoim doświadczeniem. Masz ciekawy tekst lub zdjęcia swojego autorstwa skontaktuj się z nami. Wszystkich chętnych do współpracy serdecznie zapraszamy!

E-mail: *
Treść: *
Polityka prywatności

Prawa autorskie

Wszystkie ma- teriały publiko- wane w tym serwisie są chronione pra- wami autor- skimi. Kopiowanie całości lub części jest zabronione.
Projekt i wykonanie: Blueprint
Wszelkie prawa zastrzeżone dla piesporadnik.pl 2017
PiesPoradnik.pl ul. Grunwaldzka 487 B 80-309 Gdańsk

Zakaz kopiowania - wszystkie teksty, zdjęcia i materiały graficzne publikowane w tym portalu są chronione prawem autorskim i nie mogą być kopiowane.