Choroby psów » Choroby skóry

 Dermatoza fałdów skórnych


Psy charakteryzujące się brachycefaliczną budową czaszki i wynikającym z tego faktu skróceniem kufy oraz głębokim pofałdowaniem skóry, stały się ostatnio niezwykle popularne. Sporo osób ulega ich urokowi, niestety nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że to, co ich szczególnie w nich urzekło, może być źródłem poważnych problemów zdrowotnych. Psy te wymagają wyjątkowo starannej pielęgnacji, bez której znane powiedzenie, że „od przybytku głowa nie boli”, w krótkim czasie okaże się dalekie od prawdy. Dotyczy to przede wszystkim takich ras jak buldogi angielskie, buldogi francuskie, mopsy i pekińczyki. Większość z nich ma fałdy skórne przede wszystkim na głowie, niektóre mają je także u nasady ogona, a u suk pojawiają się również wokół zewnętrznych narządów rodnych. Są również psy, u których skóra pofałdowana jest niemal na całym ciele, takie jak dogi de Bordeaux, bullmastiffy lub mastiffy neapolitańskie, które swoje imponujące fałdy zachowują na całe życie a także shar peie, których skóra wprawdzie wygładza się w miarę ich dorastania, ale mimo to przez całe życie potrafi opiekunowi przysparzać wielu kłopotów.

      
Problem fałdów skórnych polega na tym, że w ich zagłębieniu powstaje całkowicie zamknięta, pozbawiona wentylacji przestrzeń, w której panuje podwyższona temperatura. W ten sposób tworzy się sprzyjające rozwojowi bakterii mikrośrodowisko, w którym podczas każdego ruchu psa dochodzi do tarcia dwóch stykających się ze sobą powierzchni, pokrytych krótkim, ostrym włosem. Podrażnia to i wywołuje stan zapalny naskórka, a pojawienie się mniej lub bardziej głębokich ran jest już tylko kwestią czasu. Katalizatorem tych procesów jest wilgoć. Tak się składa, że do głównych fałdów na głowie spływają płyny fizjologiczne: łzy, wyciek z nosa oraz ślina, a w tylnej części ciała mocz i wydzieliny z narządów rodnych. Ponadto w nich wszystkich pies potrafi z każdego spaceru przynieść sporo różnego rodzaju zanieczyszczeń, piasku lub błota. 


Objawy

Dermatoza fałdów skórnych jest nierozerwalnie związana z budową anatomiczną psów należących do wyżej wymienionych ras, u których spotyka się ją szczególnie często. Im głębsze fałdy, tym bardziej pies jest na to schorzenie podatny. Opiekun musi zdawać sobie z tego sprawę i bardzo regularnie sprawdzać wszystkie te miejsca, nawet wtedy, gdy pies nie pokazuje, że coś mu dolega. Nie wolno tego zaniedbać, bo może się zdarzyć, że w momencie, kiedy właściciel sam zauważy, że dzieje się coś niepokojącego, pies ma już nie tylko otarcia, ale liczne, rozległe rany. Jest to szczególna sytuacja, w której opiekun musi nie tylko zwracać uwagę, czy nie pojawiły się jakieś niepokojące objawy, ale przy każdej okazji ich szukać, żeby móc natychmiast zareagować. Wyrobienie takiego nawyku pomoże mu zauważyć problem na tyle wcześnie, że stosunkowo szybko będzie się można z nim uporać. 


Widoczne zawilgocenie fałdu skórnego na nosie

Zazwyczaj zaczyna się od świądu: pies jest niespokojny, ociera się o meble lub dywan i wyraźnie pokazuje miejsca, w których pojawiły się odparzenia. Trzeba je natychmiast obejrzeć, przemyć, a następnie starannie osuszyć. Nie wolno z tym zwlekać, bo kiedy z fałdów zaczyna sączyć się lepka wydzielina, towarzyszy temu wyjątkowo niemiły zapach, a na sierści pojawiają się odbarwienia lub rdzawe plamy, nie ma już wątpliwości, że mamy do czynienia z poważnym stanem zapalnym i pies potrzebuje pilnej konsultacji weterynaryjnej. Jest to schorzenie, z którym organizm psa sam sobie nie poradzi, z każdym dniem będzie coraz to gorzej, pies będzie cierpiał, a droga do wyleczenia będzie coraz trudniejsza i dłuższa.


Diagnoza

Wstępne rozpoznanie jest stosunkowo łatwe, wystarczy rozchylić fałdy skórne, żeby zobaczyć ukryte w nich otarcia lub nawet sączące, głębokie rany. Taki widok powinien skłonić opiekuna psa do jak najszybszej wizyty w gabinecie lekarza weterynarii. Najczęściej, zwłaszcza w przypadku zmian zaawansowanych, wykonuje się mikroskopowe badanie wyskrobin z zainfekowanego miejsca. Pozwala to określić rodzaj bakterii z którymi trzeba się zmierzyć, dobrać właściwe leki i ustalić najbardziej skuteczną metodę leczenia.


Leczenie

Wszystko zależy od głębokości fałdów skórnych i stopnia zaawansowania choroby. Przy niewielkich otarciach wystarczy aplikowanie odpowiednich maści oraz preparatów antyseptycznych. W stanach zapalnych, w których doszło już do namnożenia flory bakteryjnej i powstania głębokich ran, nie obejdzie się raczej bez antybiotyków, podawanych doustnie lub bezpośrednio na chorobowo zmienione miejsca. Przy bardzo rygorystycznej dbałości o higienę oraz regularnym stosowaniu leków, można psa całkowicie wyleczyć lub przynajmniej uzyskać znaczącą poprawę. Niestety jest to problem, który bardzo często powraca, zwłaszcza, gdy fałdy są szczególnie głębokie, a opiekunowi zdarza się zapominać o ich regularnym sprawdzaniu i pielęgnowaniu.

Jak sama nazwa choroby wskazuje, dermatoza fałdów skórnych dotyczy tylko tych psów, które je posiadają. Do zagrożonej grupy, w której tego rodzaju budowa powłoki skórnej wymagana jest przez wzorzec rasy, trzeba jeszcze dołączyć wszystkie grubasy posiadające tak znaczny nadmiar tkanki tłuszczowej, że skóra również układa się w fałdy, mimo, że normalnie ich nie posiadają. W nich także mogą pojawiać się odparzenia, na szczęście ich leczenie jest prostsze, wystarczy skuteczna kuracja odchudzająca, w wyniku której skóra się wyprostuje, by przyczyna problemu znikła. Gorzej, jeśli opiekun psa będzie musiał się zmagać ze wszystkimi rodzajami fałdów naraz, co wziąwszy pod uwagę tendencję tych psów do nadwagi, bardzo często się zdarza Warto wiedzieć, że rekordzistami w tej materii są maleńkie mopsiki oraz angielskie buldogi.



Buldog angielski - dermatoza fałdu skórnego na nosie

Niestety często się zdarza, iż mimo przestrzegania higieny oraz prawidłowego leczenia, stany zapalne nawracają z coraz większą częstotliwością, leczenie nie daje już trwałych efektów, a czas między jednym a drugim zaostrzeniem choroby jest coraz krótszy. Zarówno pies jak i jego opiekunowie są już tym skrajnie umęczeni. W tej sytuacji jedynie skuteczne jest tylko chirurgiczne usunięcie nadmiaru pofałdowanej skóry, bo to ona jest źródłem problemu. Ten zabieg koniecznie musi być poprzedzony całkowitym wyleczeniem stanu zapalnego, wówczas po kilkunastu dniach w miejscu cięcia pozostaje niewielka blizna, która w krótkim czasie całkowicie się goi i pokrywa włosem. Nie należy się tego dość radykalnego zabiegu obawiać, pies bardzo szybko wraca do formy, a opiekun nareszcie może mieć pewność, że dokuczliwy problem już nie powróci.

Pekińczyk - dwa tygodnie po usunięciu fałdu nosowego
 
Spłycenia fałdu skórnego dokonuje się również w przypadku nadmiernego pofałdowania skóry wokół ogona, co powoduje powstanie wyjątkowo bolesnej odleżyny. U tych psów, u których dodatkowo występuje deformacja ogona (np. mocno zakręcony lub załamany i dociśnięty do uda) usunięcie fałdów bywa bardziej skomplikowane. W tym przypadku dla uzyskania trwałego efektu niezbędna jest jednoczesne wykonanie caudectomii, czyli mniejsze lub większe skrócenie ogona, ponieważ to jego ukształtowanie jest przyczyną powstawania odparzeń. 


Fałdy wokół ogona potrafią sprawiać wiele kłopotów

Opiekunowie mają zazwyczaj wielki problem z zaakceptowaniem tego rodzaju terapii. Trudno im pogodzić się z tym, że ich podopieczny zostanie pozbawiony właśnie tego, co ich w nim tak bardzo urzekło. Wydaje im się, że pies straci swój niepowtarzalny wdzięk. Jeszcze większy dylemat mają właściciele psów rodowodowych, często bardzo utytułowanych, dla których stricte leczniczy zabieg przywracający im komfort życia, oznacza koniec kariery wystawowej, bo ich wygląd przestaje być zgodny ze wzorcem rasy. W tej sytuacji, zazwyczaj decydują się poczekać z operacją do momentu uzyskania przez psa wszystkich tytułów i przeglądów niezbędnych do uzyskania kwalifikacji hodowlanej. 

 

Zapobieganie

Najważniejsze jest oczywiście utrzymanie higieny i regularne sprawdzanie fałdów skórnych. Im są głębsze i bardziej ściśnięte, tym łatwiej dochodzi do ich podrażnienia. Po rozchyleniu powinny być suche, ale elastyczne a nie przesuszone, bo te łatwiej ulegają otarciu. Pojawienie się najmniejszej nawet wilgoci jest sygnałem, że trzeba niezwłocznie przystąpić do ich starannego przemywania oraz osuszania. U niektórych psów trzeba to robić 2-3 razy w tygodniu, u innych nawet codziennie. Po każdej zabawie w błotnistej kałuży - natychmiast po powrocie do domu, bo oprócz wody może być w nich również piasek, który spowoduje prawdziwe spustoszenie. Natomiast u psów, które jedzą przygotowywane w domu mokre posiłki, dodatkowo po każdym jedzeniu. Zawsze wtedy, kiedy pies śpi na naszych kolanach lub obok nas na kanapie, warto wykorzystać okazję i delikatnie rozchylić najbardziej wrażliwe fałdy, żeby mogły „pooddychać”.
 

 


Wilgoć i brud stanowią doskonałą pożywkę dla rozwoju bakterii oraz infekcji grzybiczych, które w warunkach zwiększonej wilgotności oraz braku wentylacji szybko prowadzą do stanów zapalnych. Pojawienie się w fałdach kleistej wydzieliny lub nieprzyjemnego zapachu powinno skłonić opiekuna psa do zasięgnięcia porady lekarza weterynarii. Niezwłoczne podęcie leczenia ma kluczowe znaczenie, bo schorzenie rozwija się w szybkim tempie a w zaawansowanym stadium leczy się bardzo trudno. 

Dermatoza fałdów skórnych nie jest zaraźliwa ani dla ludzi, ani dla zwierząt, jednak im głębsze są fałdy skórne, tym lepsze stwarzają warunki dla rozwoju rozmaitych bakterii i grzybów. Zarówno jedne jak i drugie są stale obecne na skórze, ale dopóki jest ona starannie pielęgnowana, nie dochodzi do stanów zapalnych. Niestety wilgoć, jaka często utrzymuje się w głębi fałdów skórnych zapewnia im doskonałe warunki dla szybkiego rozwoju. Zaczyna się od podrażnienia, wkrótce potem pojawiają się otarcia i rany, a ich leczenie bywa bardzo trudne i długotrwałe. Pamiętajmy, że tylko systematyczna kontrola i utrzymywanie higieny może temu zapobiec. Przy wyborze rasy warto sobie z tego zdawać sprawę.


Uwaga:

Artykuł ma wyłącznie charakter informacyjny. Naszym celem jest zwrócenie uwagi opiekuna psa na te zmiany w jego wyglądzie oraz zachowaniu, które mogą być objawem choroby. Jeśli coś nas niepokoi, nie zwlekajmy z wizytą u lekarza weterynarii. Pies nie powie, co mu dolega, dlatego obserwujmy go bardzo uważnie, by móc przekazać jak najwięcej istotnych informacji o jego dolegliwościach i odpowiedzieć na zadawane pytania. Ułatwi to postawienie prawidłowej diagnozy i zwiększy szanse na szybki powrót do zdrowia.



Skomentuj artykuł - napisz, jeśli chcesz poszerzyć zawarte w nim informacje lub podzielić się swoim doświadczeniem. Masz ciekawy tekst lub zdjęcia swojego autorstwa skontaktuj się z nami. Wszystkich chętnych do współpracy serdecznie zapraszamy!

E-mail: *
Treść: *
Projekt i wykonanie: Blueprint
Wszelkie prawa zastrzeżone dla piesporadnik.pl 2019
PiesPoradnik.pl ul. Grunwaldzka 487 B 80-309 Gdańsk

Zakaz kopiowania - wszystkie teksty, zdjęcia i materiały graficzne publikowane w tym portalu są chronione prawem autorskim i nie mogą być kopiowane.