Problemy wychowawcze » Poza domem

Dlaczego pies ciągnie na smyczy ?


Bardzo często można zobaczyć przechodniów z trudem łapiących równowagę, ciągniętych przez swoje psy na smyczy. Czasem, zwłaszcza na śliskiej nawierzchni, może to nawet wyglądać komicznie, dopóki nie skończy się bolesnym upadkiem. Jeszcze gorzej jeśli duży, mocny pies nie zwracając uwagi na leżącego właściciela, ciagnie go nadal przez kilkanaście metrów. Takie spacery nie należą do przyjemności, trzeba więc koniecznie przekonać psa, że to właściciel narzuca tempo, a pies musi się do niego dostosować.

Praktycznie wszystkie psy mają tendencję ciągnięcia na smyczy. Idą ze swoim właścicielem ciągnąc go do przodu i na boki w poszukiwaniu inspirujących zapachów. Dla psa jest to całkowicie naturalne tyle, że w tym momencie to już pies wyprowadza swojego pana na spacer narzucając mu kierunek i tempo marszu, a nie pan psa. Zdziwicie się zapewne, ale to właściciel nieświadomie sam go do tego zachęca. Dzieje się tak dlatego, że im bardziej przewodnik napina smycz starając się przyciągnąć psa do siebie, tym mocniej pies odruchowo ciągnie do przodu. Smycz jest napięta do granic wytrzymałości, właściciel usiłuje psa powstrzymać, bo boi się, że jak się wyrwie popędzi przed siebie i może wpaść pod samochód. 



Są dwie główne przyczyny ciągnięcia na smyczy: 


  1. Na spacerze psa przeważnie rozsadza energia, napotyka mnóstwo nowych, ciekawych rzeczy, a zwłaszcza zapachów, rzuca się do jednego zapachu, by za moment porzucić go dla innego, chce wszystko zobaczyć i powąchać. Całkowicie zapomina o swoim właścicielu. Jest bardzo podatny na odgłosy,  wystarczy biegnące dziecko, mijający go rowerzysta a czasem niesiona wiatrem papierowa torebka, żeby nie oglądając się za tym pogonił. Niewielka jest szansa, żeby sam zdecydował się iść spokojnie przy nodze właściciela, bo nie ma powodu, dla którego miałby to robić. Jeśli cokolwiek ma się zmienić, właściciel musi mieć dla niego konkurencyjną propozycję, coś co atrakcyjnością przebije wszystko co jest dookoła: ulubiona zabawka, jakaś piszczałka a nade wszystko smakołyk! Teraz to on skupia uwagę psa i jest w centrum zainteresowania, ale nic nie ma za darmo, nadszedł moment w którym to właściciel, jeśli potrafi, może zacząć stawiać warunki.                                                                                                                                                                                               
  2. Jeśli pies zachowjue się w wyżej opisany sposób to znaczy, że nie dostrzega w swoim właścicielu przywódcy stada i nie czuje się zobowiązany, żeby go słuchać. Mamy do czynienia z problemem braku autorytetu, bo w tym tandemie to pies jest przywódcą. Uznał, że jeśli jego pan pozwala mu na decydowanie gdzie i jak szybko iść oraz kiedy się zatrzymać, to znaczy, że mu się całkowicie podporządkował i na przywódcę się nie nadaje. Dopóki właściciel nie przywróci właściwej hierarchii w stadzie, nie ma szans, żeby się cokolwiek zmieniło.                                           



Jak go tego oduczyć ?


Jest kilka metod, przy pomocy których można psa zniechęcić od ciągniecia smyczy, przedtem jednak warto wyraźnie odróżnić dwie różne czynności: chodzenie przy nodze i chodzenie na smyczy, które wymagają dwóch różnych komend.
  • Pies idzie przy nodze, zawsze po lewej stronie, przy czym jego łopatka powinna być na wysokości uda przewodnika. Przyjmijmy, że robi to na stosowaną zazwyczaj na szkoleniu komendę „równaj”.                                                                                                                    
  • Pies idzie na smyczy, może wyprzedzić przewodnika, odejść w bok, ale tylko na tyle, żeby smycz nie była naciągnięta. To jest bardzo ważne – smycz musi być luźna, bo wtedy pies musi podporządkować się tempu, jakie narzucamu jego przewodnik. Komenda powinna być oczywiście inna, np. „idziemy”. 
Ważne jest, żeby każda z tych komend zawsze oznaczała ten sam sposób chodzenia i żeby nie używać ich zamiennie, bo pies sie pogubi. W obydwu przypadkach komenda może być wzmocniona imieniem psa. Na ruchliwej ulicy dobrze ułożony pies powinien iść przy nodze, żeby nie plątać się pod nogami przechodniów, natomiast tam, gdzie jest więcej miejsca może swobodnie iść na smyczy. Nie powinien jej jednak napinać i na każde "równaj" musi zameldować się przy nodze przewodnika.

Warunkiem sukcesu jest konsekwencja, psu nie wolno ciągnąć - nigdy! Tempo może być różne, ale smycz zawsze luźna, jej napięcie musi powodować natychmiastową reakcje przewodnika. Psa nie można jednak zamęczyć, spacer powinien być atrakcyjny, przerwy wypełnione zabawą kilkakrotnie dłuższe niż czas poświęcony na ćwiczenia, bo jeśli nie wyładuje nadmiaru energii, nic z nauki nie będzie.


Żeby oduczyć psa ciągniecia na smyczy można posłużyć się trzema metodami:                                                                         
Metoda I - pozytywna

W momencie, kiedy pies zaczyna ciągnąć jak szalony w jednym kierunku, robimy w tył zwrot, dajemy komendę “idziemy” i zaczynamy iść w kierunku przeciwnym. Jeśli znowu zaczyna ciągnąć postępujemy identycznie. Za każdym razem powtarzamy komendę „idziemy!”, co nie zapominajmy, nie oznacza „równaj!”. Po kilku takich zwrotach pies zaczyna rozumieć sens słowa „idziemy” Powoli kojarzy że to właściciel jest jego szefem a nie odwrotnie i nie pozostaje mu nic innego, jak zacząć go słuchać. Pies nie przestanie ciągnąć jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ale z każdym dniem będzie lepiej. Wszystko jednak zostanie zaprzepaszczone, jeśli po kilku ćwiczeniach znowu, choćby przez chwilę, pozwolimy mu ciągnąć. Nie szczędźmy mu natomiast pochwał i smakołyka, jeśli przez jakiś czas idzie poprawnie na luźnej smyczy. Jest to metoda wymagająca trochę cierpliwości, ale naprawdę bardzo skuteczna.

Metoda II - pozytywna

Ustawiamy zapiętego na smyczy psa obok siebie i maszerujemy normalnym krokiem trzymając cały czas smakołyk w lekko uniesionej ręce tak, żeby pies go widział. Zafascynowany smakołykiem nie będzie się próbował wyrywać do przodu lub na boki. Nie używamy smyczy do prowadzenia psa, trzymamy ją luźno w ręce, jednak na tyle mocno, żeby móc go w razie potrzeby przytrzymać. Smycz przez cały czas ma być zwisająca. Po chwili chwalimy psa i dajemy mu smakołyk, nawet jak przeszedł tylko kilkanaście kroków ale nie naciągnął smyczy. Chodzi o pokazanie, że warto ćwiczyć, bo to mu się opłaci. Na początku bądźmy szczodrzy, z biegiem czasu, nagradzamy psa coraz rzadziej, bo poprawne zachowania są już dla niego codziennością.

Metoda III - negatywna

Jest to metodo dla bardzo opornych. Potrzebna jest delikatna kolczatka. Dopinamy smycz i idziemy w ustronne miejsce, gdzie nic nie będzie psa rozpraszać. Wyznaczamy linię o długości 50 metrów, gdzie punkt A jest na starcie a punkt B na jej końcu. Na początku lepiej, żeby to była linia prosta, potem ją można urozmaicić.

Stajemy na starcie, smycz dopięta do kolczatki, zwisająca w kształcie litery U. Dajemy komendę „idziemy”, jeśli pies stoi w miejscu nie czekamy, tylko natychmiast wykonujemy leciutkie pociągnięcie smyczą. Przy każdej próbie ciągnięcia powtarzamy komendę”idziemy”, pilnując, żeby smycz cały czas była zwisająca. W tej metodzie komendzie każdorazowo musi towarzyszyć lekkie szarpnięcie smyczą. Chodzi o to, żeby pies skojarzył: jeśli idę spokojnie nie ma szarpnięcia, jak się wyrywam jest szarpnięcie. Oczywiście po każdym szarpnięciu natychmiast luzujemy smycz. Szarpnięcia muszą być delikatne i nie wolno ich nadużywać.

Po przejściu całego odcinka, czyli około 50 metrów jesteśmy w punkcie B. Dajemy komendę „siad”, chwalimy psa, nagradzamy go smakołykiem i pozwalamy na co najmniej 15 minutowa zabawę z przewodnikiem (ważne !) i odpoczynek. Ćwiczenie dwa razy dziennie po 10 minut przy stale wydłużanym dystansie powinno przekonać naszego przyjaciela, że z jego panem można się wspaniale bawić, ale trzeba go słuchać.

A jeśli nic nie pomoże, nie załamujemy się, jesteśmy w dobrym towarzystwie !!

Prezydent Obama na spacerze ze swoim psem.



Skomentuj artykuł - napisz, jeśli chcesz poszerzyć zawarte w nim informacje lub podzielić się swoim doświadczeniem. Masz ciekawy tekst lub zdjęcia swojego autorstwa skontaktuj się z nami. Wszystkich chętnych do współpracy serdecznie zapraszamy!

E-mail: *
Treść: *
Polityka prywatności

Prawa autorskie

Wszystkie ma- teriały publiko- wane w tym serwisie są chronione pra- wami autor- skimi. Kopiowanie całości lub części jest zabronione.
Projekt i wykonanie: Blueprint
Wszelkie prawa zastrzeżone dla piesporadnik.pl 2017
PiesPoradnik.pl ul. Grunwaldzka 487 B 80-309 Gdańsk

Zakaz kopiowania - wszystkie teksty, zdjęcia i materiały graficzne publikowane w tym portalu są chronione prawem autorskim i nie mogą być kopiowane.